środa, 16 listopada 2016

NOWOŚCI OD WIBO I LOVELY - RÓŻE, BRONZERY I ROZŚWIETLACZE.

Cześć !

Dzisiaj zapraszam Was na przegląd kilku nowych kosmetyków do makijażu twarzy z Wibo i Lovely. Wszystkie te kosmetyki kupiłam na ostatnich promocjach w Rossmannie, więc już miałam trochę czasu aby je przetestować i mam już o nich jakieś zdanie. Jeśli jesteście ciekawi co mi się sprawdziło, a co okazało się niewypałem to zapraszam do dalszej części posta:).
kosmetyki, róże, bronzery, rozświetlacze,
  • WIBO, STROBING MAKE UP SHIMMERS KIT - PALETA ROZŚWIETLACZY DO TWARZY
Wibo podążając za modą na strobing wypuściło paletę czterech rozświetlaczy do twarzy. Pomysł jest świetny, choć znów zdajemy sobie sprawę, że już podobny pomysł widzieliśmy u innej marki. Paletka wygląda bardzo elegancko ma lusterko i dołączony pędzelek, zamykana na magnes.



Paleta rozświetlaczy

Znajdziemy w niej 9 gram produktu na co składają się dwa jasne odcienie - chłodny i cieplejszy, a także dwa ciemniejsze - mocno złote i miedziane.

paleta rozświetlaczy

Dwa jasne odcienie są naprawdę ładne, pigmentacja jest bardzo dobra, więc już delikatne muśnięcie pędzlem zapewni efekt odbicia światła i piękną taflę. Nie wiem który z tych kolorów bardziej mi się podoba, najczęściej mieszam oba i uzyskuję idealny efekt. Dwa ciemniejsze kolory jednak w ogóle nie sprawdzają się jako rozświetlacze . Trudno mi sobie wyobrazić karnację przy której będą one wyglądać dobrze. Jeden z nich wpada w odcień starego intensywnego złota, drugi w miedź, są bardzo mocno napigmentowane i pięknie wyglądają na oczach podkreślając niebieską tęczówkę. Można więc powiedzieć, że paletka składa się z dwóch rozświetlaczy i dwóch cieni. Dużym plusem jest to, że wszystkie odcienie dają piękną błyszczącą taflę  bez drobinek.






  • WIBO, RÓŻE ECSTASY
Z róży z nowej serii Wibo Ecstasy posiadam dwa kolory, nr 1 i nr 2 są one mocno zainspirowane kultowym różem Naras "Orgasm". Posiadają solidne opakowanie z porządnego plastiku z lusterkiem, które zawiera 4,5 grama produktu.


Jedynka ma piękny różowo-złoty kolor nawiązujący do wspomnianego różu Orgasm, a dwójka to ciemny brudny róż z delikatnymi drobinkami, których nie widać na skórze. Róż nr 1 jest dość twardy, ale dobrze czepia się pędzla i łatwo aplikuje się na skórze. Róz daje delikatny kolor, będzie świetny dla wszystkich, bo nie zrobimy sobie nim krzywdy. Podobny kolor ma róż z Lovely OH-OH Blusher, jest on jednak dużo bardziej napigmentowany i bardziej łososiwy z większą domieszką złota.




Osobiście bardziej wolę ten róż z Wibo, bo jest delikatniejszy i bardziej pasuje do jasnej karnacji. Jego słabsza pigmentacja przy tym kolorze jest dla mnie dużym plusem. Jeśli jednak macie ciemniejszą karnację, to może lepiej pokusić się o ten róż z Lovely, bo daje również cudny efekt, a pigmentacja jest świetna.


Po lewej Lovely Oh-Oh , po prawej Wibo Ecstasy nr 1.

Róż nr 2 jest to zupełnie inny  rodzaj różu, matowy z lekkimi drobinkami dużo lepiej napigmentowany i trzeba z nim uważać i delikatnie go nakładać, bo można przesadzić. Kolor jest dość ciemny, ale delikatnie nałożony pasuje nawet do jasnej karnacji. Mi ten kolor kojarzy się z jesienią i chętnie go ostatnio używam.


Po lewej Ecstasy nr 2, po prawej Ecstasy nr 1. 

  • WIBO, MATTE MIX BRONZER - MATOWY MIKS BRONZERÓW DO TWARZY

Bronzer (10 g) znajduje się w plastikowej kasetce z przezroczystym wieczkiem. Opakowanie może nie powala, ale zamknięcie jest dość solidne. Bronzer jest wypiekany i jak sama nazwa wskazuje, matowy.



Składa się z pięciu pasków w różnych odcieniach - od góry: jasny beż, trzy odcienie brązu (ciemny, średni, jasny), a na końcu beż wpadający w róż. Bronzer na pewno zachwyca pigmentacją - trzeba więc ostrożnie go nakładać, aby nie uzyskać zbyt mocnego efektu. Na początku nie mogłam się do niego przekonać, jednak okazało się, że łatwo się rozciera i nawet jak zrobimy sobie zbyt mocną plamę koloru, bez trudu uda się to poprawić. Jedyny minus to trochę za ciepły odcień, sądzę że bardziej sprawdzi się latem, gdy skóra złapie trochę słońca. Świetnie też się sprawdzi na różnego rodzaju wyjazdach, gdyż może też pełnić funkcję cieni do powiek, co się przyda gdy chcemy zminimalizować ilość kosmetyków w bagażu do minimum:).





  • LOVELY, SZTYFT  FOREVER SHINE I CHIC CHEEKS
Na koniec dwie nowości od Lovely czyli kosmetyki do których mam mieszane uczucia. Jest to róż i rozświetlacz w formie kredki.


Zarówno róż, jak i rozświetlacz mają przyjemną, lekko masełkowatą konsystencję, więc łatwo je nałożyć na skórę i rozetrzeć. Rozświetlacz tworzy piękną taflę, jest chłodny i niestety ma drobinki, które trochę mi przeszkadzają. Drobinki są małe ale jednak widoczne. Róż ma cudowny kolor - ciepłego różu z delikatną złotą poświatą (również coś a'la Orgasm). Na początku byłam zachwycona tymi produktami. Jednak po czasie zauważyłam, że róż jest dość nietrwały i po 2-3 godz. zamiast pięknego koloru zostają tylko złote drobinki, podobnie się dzieje z rozświetlaczem.



Może to wina mojej mieszanej cery i na suchej lepiej się sprawdzi. Ogólne obie kredki mają za dużo drobinek i raczej nie da rady użyć ich obu na raz. Jeśli macie skórę suchą,  szarą  i pozbawioną blasku, może to będzie produkt dla Was, jeśli jednak unikacie drobinek w makijażu to nie polecam.





To tyle jeśli chodzi o moje nowości do makijażu twarzy z Wibo i Lovely. O nowościach do ust z Lovely możecie poczytać tutaj.  Podsumowując uważam, że marki Wibo i Lovely coraz częściej zaskakują nas świetnej jakości kosmetykami za przystępną cenę. Mimo iż często te kosmetyki są wzorowane na dużo droższych markach, mi to nie przeszkadza, a nawet miło gdy opakowanie cieszy oko a nie wydało się na kosmetyk fortuny. Najbardziej jestem zadowolona z róży Ecstasy i paletki rozświetlaczy  Strobing Make Up Shimmers Kit. 

Dajcie znać czy macie te kosmetyki i czy Wasze zdanie na ich temat jest podobne  do mojego, czy może wręcz przeciwnie.

Pozdrawiam :)




26 komentarzy:

  1. ciekawe zakupy, rozświetlacze po zobaczeniu ich z bliska mnie nie skusiły, jeden z róży jak i ten róż w kredce mi też przypomina OH OH Lovely (za którym szczerze mówiąc to nie przepadam), a mix kusił mnie lśniący, ale się opanowałam, bo w sumie nie przekonują mnie kosmetyki w różnokolorowych paskach. Tym niemniej ta promocja to była najlepsza okazja, aby nabyć te cuda jeśli się jest ich ciekawym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przepadasz za OH OH Lovely, bo też wydaje Ci się za mocny i złoty, to ten z Wibo jest dużo delikatniejszy i może Ci się spodobać :)

      Usuń
  2. piekny ten bialy pedzel :) super kosmetyki :)
    tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojaaaaa napatrzeć się nie umiem na te cudeńka .

    Muszę kupić koniecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny wpis :) musze koniecznie kupic roz Wibo numer 1 :)
    Mam zq to roz Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy krytkują ten róż, że gorszy od Lovely bo pigmentacja słabsza, a mnie on właśnie zachwycił bo jest delikatniejszy bardziej stonowany☺

      Usuń
    2. za taka cene wyglada fantastycznie :)
      wiesz, jak to mowia : łatwiej jest wszystkich wkurzyć, niz wszystki mdogodzic " :)


      Usuń
    3. Trzeba pamiętać, że ceny tych kosmetyków są naprawdę niskie a za to jakość jest świetna i dorównuje droższym kosmetykom ☺. Ja jeszcze wszystko kupiłam -49% więc żal było nie wziąć ☺😙

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Są fajne, a kupiłam je w ciemno i nie żałuję ☺😙

      Usuń
    2. Mogłabyś kliknąć w linki w poście TUTAJ ? Dzięki ;*

      Usuń
  6. Rozświetlacze z WIbo i róż mam, ale najbardziej kusiły mnie te sztyfty Lovely i matowy bronzer. Niestety nic z tego nie znalazłam podczas promocji, więc dałam sobie spokój ;) za to kupiłam piękny sztyft z Catrice:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te sztyfty Lovely nie zachwyciły, choć na początku wydawały się cudne,a bronzer jest ok ale też bez szału. Za to tym sztyftem z Catrice mnie zainteresowałaś ☺

      Usuń
  7. Rozświetlacze z Wibo mega!!!! Aż zerknę przy zakupach jak na realu wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpadł mi w oko matowy miks brązerów :) Obecnie stosuję znaną szerzej paletkę do konturowania Wibo i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten miks to fajne rozwiązanie, bo można modyfikować kolor jaki chcemy mieć, choć mógłby być trochę w chłodniejszej tonacji ☺

      Usuń
  9. Mam ochotę na te rozświetlacze z wibo :D

    OdpowiedzUsuń
  10. najbardziej zaciekawiła mnie paleta rozświetlaczy

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ciszę się☺, a co najbardziej Ci się spodobało?

      Usuń
  12. Z Lovely nie mam żadnego produktu, a Wibo tylko lakiery do paznokci. Posiadam paletę do konturowania z MUR i świetnie się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń