wtorek, 13 sierpnia 2019

SUNEW MED+ ŻEL ROZPUSZCZAJĄCY NASKÓREK Z WITAMINĄ C - recenzja.

Cześć!

Dziś przychodzę z moim ostatnio największym odkryciem kosmetycznym. Jest to Żel Rozpuszczający Naskórek marki SUNEW MED+.  Jak ten żel wpłynął na moją skórę i czy może zastąpić peelingi. Dowiecie się z dalszej części posta.


OPIS PRODUKTU:

Żel rozpuszczający naskórek Sunew Med, którego składnikiem aktywnym jest witamina C, zawiera aktywne i mineralne składniki, które powodują złuszczenie naskórka, zanieczyszczań oraz martwych komórek - bez zaczerwienienia i podrażnień. Żel jest alternatywą dla mikrodermabrazji, może jednak być używany przy cerach naczyniowych i bardzo wrażliwych. Absorpcja składników z innych kosmetyków zostaje podniesiona dzięki czemu skóra jest odżywiona, a składniki aktywne działają w głębszych warstwach skóry. Witamina C hamuje wytwarzanie pigmentu chroniąc skórę przed powstawaniem piegów i przebarwień, a istniejące wyraźnie rozjaśnia. Poprawia koloryt poszarzałej skóry. Stymuluje produkcję ceramidów, poprawia barierę lipidową naskórka. Skóra staje się bardziej odporna na czynniki zewnętrzne i lepiej nawilżona.


SKŁAD: Aqua, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Carbomer, Cetrimonium Chloride, Diazolidiny Urea,Citrus Aurantiim Amara (Bitter orange) Oil, Iodopropynyl Butylcarbamate, SodiumAscorbyl Phosphate, phenoxyethanol,Ethylhexylglycerin, CI15985, CI19140, OleaEuropaea (Olive) Fruit Oil

120 g / cena ok. 56-70 zł



MOJA OPINIA:

O tym żelu słyszałam już jakiś czas temu, jednak ostatnio zrobiło się o nim głośno za sprawą Instagrama i Blanki Lipińskiej (autorki książki "356 dni"), która tak go zachwalała, że postanowiłam, że muszę go kupić. Trafiłam na niego przypadkiem  w sklepie internetowym Minti Shop, gdzie  dodatkowo była na niego promocja:), (można też go kupić  np: w Super-Pharm i na Ekobieca). 



Żel ma postać przezroczystego żelu, bez żadnego wyraźnego zapachu. Nakładamy na suchą skórę twarzy (omijając oczy) i masujemy, już po chwili czujemy pod palcami grudki martwego naskórka. Cały zabieg trwa bardzo krótko. Producent zalecił nie dłużej niż jedna minuta i spokojnie ta minuta wystarcza. 



Twarz po zabiegu od razu jest wygładzona i rozświetlona. Kosmetyk użyłam też na szyję gdzie efekt był jeszcze bardziej widoczny (pewnie dlatego, że na twarzy częściej robiłam różnego rodzaju peelingi, a na szyi nie zawsze). Żel wystarczy używać raz na dwa tygodnie. Jednak ja z ciekawości użyłam go ponownie na drugi dzień, by zobaczyć co z tym naskórkiem (czy to rzeczywiście naskórek, a nie mąka jak gdzieś przeczytałam). Drugiego dnia naskórka już prawie nie było pod palcami, więc rzeczywiście kosmetyk rozpuszcza martwy naskórek i spokojnie wystarczy go używać tylko raz na dwa tygodnie. Postanowiłam też sprawdzić czy kosmetyk rozpuści suchy naskórek w miejscu gdzie mam go najwięcej, czyli na piętach:) i efekt wygładzenia również był od razu widoczny jak po dobrym peelingu stóp. Kosmetyk używam już 1,5 miesiąca (czyli użyłam go ok 3-4 razy). Zauważyłam znaczną poprawę mojej cery. Nie mam nawracających problemów z niedoskonałościami, zniknęły wypryski i wągry z nosa). Nastąpiło też wygładzenie zmarszczek i poprawa kolorytu. Moje przebarwienia, które zawsze wychodzą latem w tym roku są dożo mniej widoczne:).

Obecnie ten żel spokojnie zastępuje mi wszystkie peelingi, choć pewnie i tak znając mnie będę od czasu do czasu do nich wracać;). Dla mnie  jest to kosmetyk, który idealnie dopełnia moją pielęgnację.  Kosmetyk jest bardzo wydajny i uważam, że mimo iż nie jest najtańszy to  absolutnie jest wart zakupu. Ja go Wam gorąco polecam!!!

Dajcie znać czy słyszeliście o tym żelu, a jeśli go macie to podzielcie się swoją opinią w komentarzach:).




wtorek, 11 czerwca 2019

Dermacol Caviar Long Stay, podkład z korektorem - recenzja.

Cześć!

Dziś przychodzę do Was z recenzją podkładu Dermacol Caviar Long Stay, który na wieczku ma również dołączony korektor. Podkład ten kupiłam jeszcze w tamtym roku na jesieni, dorzuciłam go do koszyka nic o nim nie wiedząc z ciekawości, gdy robiłam zakupy w sklepie internetowym (możecie  te zakupy zobaczyć tutaj ). Dermacol to czeska marka,  która do tej pory kojarzyła mi się  przede wszystkim z super mocno kryjącymi podkładami. Czy ten podkład też jest aż tak kryjący? Czy sprostał moim oczekiwaniom? Tego dowiecie się czytając dalej. 


OPIS PRODUCENTA:

Długotrwały make - up z wyciągiem z kawioru wraz z korektorem. Udoskonalający korektor rozjaśnia partie wokół oczu oraz tuszuje niedoskonałości skóry. Trwały make - up z kawiorem, który pobudza i wygładza skórę, ma lekką, delikatną konsystencję i długotrwale kryje niedoskonałości. Głęboko nawilża skórę, odżywia i chroni przez cały dzień. Korektor wraz z fluidem dodaje skórze energii, ujednolica kolorystycznie, rozjaśnia i pozostawia skórę ożywioną bez zmarszczek.Połączenie korektora i długotrwałego fluidu czyni go kosmetykiem profesjonalnym. Dostępny w 4 odcieniach.


MOJA OPINIA:

Podkład znajduje się w szklanym opakowaniu o pojemność 30 ml. Zawiera ono wmontowany w wieczko korektor i lusterko. Jako aplikator mamy szpatułkę, szkoda, że nie pompkę, bo taka forma aplikacji jest nieco uciążliwa , szczególnie przy końcówce podkładu, bo szpatułka niestety nie sięga do końca. 



Posiadam najjaśniejszy kolor nr 1 Pale, który ma ładny beżowy odcień, jednak nie jest on bardzo jasny i na początku był dla mnie nieco za ciemny. Obecnie trochę się opaliłam i odcień jest idealny:). Poniżej możecie zobaczyć porównanie kolorystyczne dołączonego korektora i podkładu, oraz porównanie do najjaśniejszego koloru z podkładu Max Factor Radiant Lift.


Jak widać  dołączony korektor  jest w dopasowanym kolorze do podkładu, co jest dużym plusem. Korektor w wieczku oraz lusterko sprawiają, że podkład staje się świetnym rozwiązaniem na wyjazdy. Jest on bardzo kremowy. Nadaje się zarówno pod oczy, choć trzeba uważać z nakładaną ilością, jak i do zakrycia przebarwień czy wyprysków na skórze. Dobrze nakłada mi się go palcami. Chociaż można do tego też użyć i pędzla.



Wracając do podkładu to jego konsystencja jest gęsta i kremowa, ale zarazem dość lekka.
Podkład, co mnie zaskoczyło ma krycie raczej lekkie do średniego. Da się je wzmocnić korektorem, jednak pełnego krycia nim nie osiągniemy. Mimo gęstej konsystencji rozprowadza się  bez problemu zarówno pędzlem, gąbeczką i palcami. Wystarczy niewielka ilość produktu,aby pokryć całą twarz, przez co jest niezwykle wydajny (używam go już pond 3 miesiące i została jeszcze  ok 1/3). Podkład jest bardzo lekki, na twarzy praktycznie niewyczuwalny, nie da się nim zrobić efektu maski. Nie podkreśla niedoskonałości i zmarszczek, nie zbiera się w załamaniach i nie uwydatnia widocznych porów. Daje efekt bardzo subtelny i delikatny. Nie zapycha, nie wysusza i całkiem dobrze utrzymuje w ryzach moją strefę T do ok 6 godzin bez poprawek. Podkład ma bardzo dobrą trwałość, utrzymuje się ładnie praktycznie cały dzień, nie spływa i nie wyciera się.  To również jeden z nielicznych podkładów, który mogę spokojnie nakładać podczas upałów. 



Podsumowując,  podkład mimo moich obaw, że będzie ciężki i mocno kryjący, okazał się zupełnie inny. Zdecydowanie bardzo go polubiłam i naprawdę szczerze polecam wszystkim, którzy szukają trwałego podkładu a jednocześnie nie oczekują mocnego krycia.  Mimo gęstej konsystencji jest  lekki i wygląda bardzo naturalnie na skórze. Dodatkowym plusem jest też lusterko i dołączony korektor, który całkiem dobrze się sprawdził nawet nałożony pod oczy. Świetnie mi się też sprawdza jako baza na powieki pod makijaż. Jedynym minusem jest brak pompki i nieco niewygodna szpatułka, ale cała masa plusów zdecydowanie rekompensuje ten  mały minus. 

Podkład ten ostatnio wprowadza coraz więcej sklepów internetowych,  ostatnio  widziałam go również w Drogerii Natura (cena w zależności od sklepu waha się między 30-50 zł). 

Dajcie  koniecznie znać czy znacie ten podkład i jak u Was się sprawdził.





środa, 22 maja 2019

NATURTINT- naturalne kosmetyki do pielęgnacji i farbowania włosów.

CZEŚĆ!

Dziś przychodzę do Was z moją opinią na temat kosmetyków naturalnych marki Naturtint. Dwa miesiące temu dostałam do marki paczkę z wybranym kolorem farby, szamponem i odżywką chroniącą kolor. Ufarbowałam włosy i przez te dwa miesiące używałam tych kosmetyków dzięki czemu zdążyłam je już bardzo dobrze poznać. Produkty  Naturtint charakteryzuje to, że posiadają większość składników naturalnych, ciekawych olei i ekstraktów. Marka Naturtint specjalizuje się w tworzeniu naturalnie lepszych farb do włosów i z tego właśnie słynie. Jakiś czas  pojawiły się także produkty pielęgnacyjne stworzone z myślą o włosach farbowanych, czyli idealnie coś dla mnie, bo farbuję włosy od wielu lat. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii oraz efektów po farbowaniu (kolor farby 9N Honey Blonde) to zapraszam do dalszej części.



FARBA DO WŁOSÓW NATURTINT,  9N HONEY BLONDE



OPIS PRODUKTU:

Innowacyjna formuła, wzbogacona naturalnymi i ekologicznymi olejkami, wyciągami z roślin i nasion, jest pierwszą trwałą farbą do włosów, która aktywnie i delikatnie dba o zdrowie zarówno Twoich włosów, jak i skóry głowy.
Naturtint® jest oddany idei tworzenia naturalnie lepszych farb do włosów i od 20 lat skupia się na redukcji ilości środków chemicznych stosowanych w produktach koloryzujących. 

Nie zawiera: 
  • amoniaku, 
  • rezorcyny, 
  • parabenów, 
  • dea, 
  • silikonów,
  •  parafiny, 
  • olejów mineralnych, 
  • sls, 
  • sztucznych substancji zapachowych.
Farba Naturtit - naturalnie lepiej, zapewnia optymalną ochronę skóry głowy poprzez naturalny olej z nasion Limnanthes alba i ekologiczną wodę cytrynową, które łączą się aby chronić i pielęgnować skórę w czasie koloryzacji, dzięki ograniczeniu łuszczenia i suchości. Za trwały i naturalnie lśniący kolor odpowiada ekologiczny wyciąg z siemienia lnianego, który przenika do najgłębszych warstw włosów, zapewniając trwały kolor oraz utrzymuje intensywność barwy. Ekologiczny wyciąg ze słonecznika zwiększa ochronę przed warunkami atmosferycznymi, pomagając zachować lśniący kolor. Połączone działanie tych naturalnych i ekologicznych składników w szamponie utrwalającym kolor i ochronnej odżywce Naturtint pomaga zamknąć łuski włosów, utrwalić kolor i nadać blask. Silniejsze, wygładzone i bardziej miękkie włosy to zasługa naturalnie hydrolizowanego białka pszenicy, które regeneruje włókna włosów i zmniejsza łamliwość do 80%. Ceramidy pomagają zapewnić gładkie i miękkie włókna, zatrzymują wilgoć i poprawiają kondycję włosów. Zdrowsze, widocznie odmłodzone włosy osiągamy dzięki innowacyjnej formule nowego CC kremu przeciw oznakom starzenia Naturtint, z naturalnymi wyciągami z baobabu i grochu, który pomaga walczyć z głównymi oznakami starzenia się włosów, odbudowuje naturalną keratynę Twoich włosów i chroni je przed zniszczeniem, wysoką temperaturą, promieniami UV i zanieczyszczeniami. Testowana dermatologicznie, dostępna w aptekach.


MOJA OPINIA:

Moje włosy są już mocno siwe i ciężko współpracują z wieloma farbami do włosów. Szukam farb, które dobrze pokryją siwe włosy a jednocześnie będą łagodne dla włosów i skóry głowy. Do tej pory unikałam farb z naturalnym składem, bo mimo iż takie farby są delikatniejsze  to często nie pokrywają dobrze siwych włosów. Jednak kiedy dostałam propozycję przetestowania farby Naturtint postanowiłam spróbować. Zaciekawiło mnie to, że produkt zawiera w sobie mnóstwo naturalnych składników, a jednocześnie ma zapewniać trwały efekt. W linii tych farb można znaleźć wyjątkowo piękne naturalne kolory. Wybrałam dla siebie odcień 9N Honey Blonde. 



Krem bardzo łatwo łączy się z aktywatorem w jednolitą konsystencję. Przy nakładaniu zapach nie jest mocny chemiczny, a jest przyjemny i nie szczypie w oczy. Całość farby spokojnie wystarczyła mi na nałożenie na moje krótkie włosy. Mogłabym ją nawet podzielić na dwa użycia, ale chciałam dokładnie pokryć włosy i wyrównać ich kolor.  Myślę, że jeśli ktoś ma włosy dłuższe do ramion to jedno opakowanie powinno spokojnie wystarczyć.  



Farba ma gęstą jakby żelową konsystencję,  łatwo rozprowadza się na włosach, nie spływa w trakcie jej trzymania. Bardzo dobrze się zmywa i co mnie zaskoczyło to fakt, że włosy przy zmywaniu są śliskie, nie czuć w dłoniach takiej szorstkości, jak przy innych farbach. Odcień 9N okazał się być w rzeczywistości kolorem bardzo zbliżonym do tego na opakowaniu. To taki jasny słoneczny blond,  nieco cieplejszy, ale nie za ciepły. Wybrałam ten odcień bo moje włosy po zimie i różnym ochładzaniu koloru stały się nieco zielonkawe (co widać na zdjęciach poniżej), więc chciałam je odrobinę ocieplić. Po użyciu farby włosy były nawilżone, gładkie i błyszczące. W zestawie był też dołączony szampon, odżywka i krem CC, które dodatkowo wygładziły i wzmocniły efekt zdrowych nawilżonych włosów. 



Nie  zauważyłam aby po tej farbie włosy zaczęły wypadać czy się łamać. Farba nie wypłukiwała się także zbyt szybko z włosów, a kolor na długo pozostał świeży i pełen blasku. Jedna z lepszych farb, jaką dotąd używałam, trwała, nie niszczy włosów, w dodatku ma dobrą cenę (ok 39 zł) .

PRZED                                        EFEKT PO FARBOWANIU
PRZED                                                           PO
                                                          

SZAMPON NATURTINT UTRWALAJĄCY KOLOR 

OPIS PRODUKTU:

Szampon utrwalający kolor Naturtint to kompozycja naturalnych składników, które dokładnie oczyszczają włosy i skórę głowy, równocześnie dbają o ich kondycję. Ponadto pomagają przedłużyć trwałość koloru.Jest to naturalny kosmetyk, który dba o czystość i dobrą kondycję włosów. Świetnie nadaje się nie tylko do włosów farbowanych, ale także suchych i zniszczonych. Szampon bazuje na ekologicznych olejkach i wyciągach roślinnych, które działają wzmacniająco, nawilżająco, odżywczo, odbudowująco oraz nabłyszczająco, ponadto ożywiają kolor włosów. Kwiatowa woda lawendowa nawilża i koi skórę głowy, natomiast woda z cytryny i czystka wzmacnia, nawilża i odbudowuje. W składzie zawarto przeciwutleniacz w postaci słonecznikowej wody kwiatowej, która dodatkowo naturalnie zamyka rozdwojone końcówki. Szampon zawiera łagodne substancje myjące, które otrzymywane są z olejów ze słonecznika i kokosa. W sposób delikatny oczyszczają, nie uszkadzając naturalnej warstwy ochronnej skóry głowy.

SKŁAD: Aqua Purificata (Purified Water), Lauryl Glucoside, Sodium Coco Sulfate, Disodium Cocoyl Glutamate, Glyceryl Oleate, Sodium Cocoamphoacetate, Coco-Glucoside, Cistus Ladaniferus Leaf/Stem Water*, Citrus Limon (Lemon) Fruit Water*, Lavandula Angustifolia Flower Water*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract*, Salvia Hispanica Seed Oil, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Dicaprylyl Ether, Decylglucoside. Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Lecithin, Parfum (Fragrance), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Citric Acid, Limonene.
* – składniki z upraw ekologicznych 98,4% naturalnych składników.



MOJA OPINIA:

To mój zdecydowany i  hit ostatnich miesięcy. Sam szampon do bezbarwny żel o bardzo przyjemnym, świeżym lekko cytrusowym zapachu. Dobrze się pieni, przepięknie oczyszcza, nie plącze i nie puszy włosów. W żaden sposób nie podrażnił skóry głowy i nie wywołał podrażnienia. powiedziałabym nawet, że ukoił moją skórę głowy, która wcześniej borykała się z podrażnieniami i swędzeniem.  Podoba  mi się w nim, że jest delikatny dla skóry i ta świeżość, która utrzymuje się naprawdę długo. Wydaje mi się, że rzeczywiści używając tego szamponu mój kolor włosów dłużej się utrzymał. Do tego szampon jest bardzo wydajny, po dwóch miesiącach częstego mycia głowy nadal mam jeszcze prawie połowę:)



ODŻYWKA OCHRONNA DO WŁOSÓW UTRWALAJĄCA KOLOR
OPIS PRODUKTU:

Do codziennych zabiegów pielęgnacyjnych po koloryzacji oraz suchych i zniszczonych włosów. Formuła z ekologicznymi olejkami, wyciągami z roślin i nasion, Naturtint Ochronna Odżywka wzmacnia i nadaje blask włosom. Włosy są jedwabiste, lekkie i łatwe w rozczesywaniu. Naturalnie aktywne składniki łączą się, dając długotrwały kolor i połysk.
Składniki aktywne z certyfikowanych upraw ekologicznych: 98,8% naturalnych składników
  • Słonecznikowa woda kwiatowa - naturalnie zamyka łuski włosów i regeneruje.
  • Czystek i woda cytrynowa- nawilżają, odbudowują i wzmacniają włosy oraz nadają blask.
  • Lawendowa woda kwiatowa - koi i nawilża skórę głowy.
  • Masło shea - nawilża, chroni i odżywia uszkodzone włosy
  • Hydrolizowane białka psenicy - odbudowuje włókna włosów i regeneruje uszkodzoną kreatynę. Zwiększa witalność i nawilża włosy.
Bez: Sztucznych substancji barwiących, silikonów, SLS, SLES i Parabenów.


SKŁAD:Aqua Purificata (Purified Water), Cetearyl Alcohol, Distearoylethyl Dimonium Chloride, Butyrospermum Parkii Butter, Citrus Limon (Lemon) Fruit Water,Cistus Ladaniferus Leaf/stem Water,Lavandula Angustifolia Flower Water*, Hydrolyzed Wheat Protein, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract* ,Silybum Marianum Ethyl Ester, Tocopherol,Glyceryl Stearate, Parfum (Fragrance),Sodium Benzoate, Potassium Sorbate,Citric Acid, Limonene
* – składniki z upraw ekologicznych 98,4% naturalnych składników.


MOJA OPINIA:

Odżywka z  tej serii przypadła mi najmniej do gustu. Włosy były po niej nieco tępe i szorstkie w dotyku niezależnie od tego ile trzymałam ją na włosach. Być może jest to spowodowane brakiem w składzie silikonów, które mają właściwości wygładzające i moje  farbowane blond włosy potrzebują nieco sztucznego wygładzenia;). Za to odżywka dobrze się sprawiła na włosach niefarbowanych u mojego syna i męża:). Ja ją mieszałam z inną odżywką, która ma właściwości wygładzające, bo chciałam jej używać bo ma naprawdę dobry naturalny skład. 

Podsumowując muszę przyznać, że bardzo polubiłam się z kosmetykami Naturtint. Szczególnie jestem zachwycona farbą i na pewno kupię kolejne opakowanie (choć może następnym razem nieco chłodniejszy kolor). Taka farba o mniejszej ilości chemii i naturalnym składzie to idealne rozwiązanie dla osób, które chcą  spróbować farbowania w domu, ale boją się aby nie zniszczyć włosów. To świetne rozwiązanie również dla tych co muszą farbować włosy już cały czas z powodu siwych włosów i szukają czegoś co dobrze je pokryje i będzie łagodne dla skóry. Kolejnym hitem okazał się szampon, który rzeczywiście dba o kolor, pięknie świeżo pachnie, dobrze się pieni i ma świetny naturalny skład. 

Dajcie znać czy znacie już kosmetyki Naturtin, a jeśli nie to co Was najbardziej zainteresowało?




wtorek, 19 marca 2019

RIMMEL LASTING RADIANCE - Długotrwale rozświetlający podkład chroniący przed zanieczyszczeniami - recenzja.

Cześć!

Dziś przychodzę z recenzją najnowszego podkładu Rimmel Lasting Radiance,  Medium Coverage Anti-pollution Foundation SPF 25 (Długotrwale rozświetlający podkład chroniący przed zanieczyszczeniami). Podkład kupiłam na promocji w Drogerii Jawa w cenie 23,99 zł, (w regularnej cenie w Rossmannie kosztuje 49,99 zł). Jako posiadaczka cery mieszanej wcześniej unikałam rozświetlających podkładów, jednak ostatnio coraz bardziej je lubię. Czy nowy podkład rozświetlający Rimmel, może być jednocześnie długotrwały i sprawdzić się na mojej cerze. Czy okaże się lepszy, lub równie dobry co  mój ulubiony rozświetlający podkład Max Factor Radiant Lift?  Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do dalszej części. 


OPIS PRODUKTU:

Podkład chroniący przed zanieczyszczeniami! Długotrwale rozświetlający podkład do twarzy Lasting Radiance to udoskonalona wersja podkładu Wake Me Up, który sprawia, że cera natychmiast nabiera blasku. Nowoczesna formuła podkładu Lasting Radiance sprawia, że skóra jest nawilżona do 24H, a filtr SPF 25 chroni ją przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Dzięki antyoksydantom zawartym w tym podkładzie skóra jest też chroniona przed wolnymi rodnikami, wypoczęta i naturalnie promienna! Unikalna technologia podkładu nawilżającego - Urban Shield - chroni ją przed zanieczyszczeniami powietrza, by mogła naturalnie lśnić.


SKŁAD:
Aqua/Water/Eau ,Cyclopentasiloxane, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dimethicone, Talc, Mica, Crambe Abyssinica Seed Oil ,Dimethicone/PEG-10/15 Crosspolymer, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Lauryl PEG-9 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Lecithin, Phenoxyethanol, Dimethiconol, Sodium Pca, Magnesium Sulfate, Sodium Chloride,Parfum/Fragrance, Caprylyl Glycol, Disodium Stearoyl Glutamate, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Urea,Ascorbyl Glucoside, Disodium EDTA,Potassium Sorbate,Glyceryl Polymethacrylate, Hexylene Glycol,Peg-8,butylene Glycol, Ectoin,Aluminum Hydroxide, Trehalose, Tocopherol, Biosaccharide Gum-1,propylene Glycol,Hexyl Cinnamal, DipropyleneGlycol, Polyquaternium-51, Limonene,Butylphenyl Methylpropional, Dimethylmethoxy Chromanol, Benzyl Salicylate, Linalool, BHT, Triacetin,Geraniol, Ascorbyl Palmitate, Citronellol,Alpha-Isomethyl Ionone,Alteromonas Ferment Extract,Sodium Hyaluronate, Ascorbic Acid,Citric Acid, Palmitoyl Tripeptide-1,titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)


MOJA OPINIA:

Podkład znajduje się w wygodnej buteleczce z solidnego szkła i aplikujemy go za pomocą wygodnej pompki. Podkład występuje w sześciu odcieniach, ja posiadam najjaśniejszy odcień 010 Light Porcelain, który jest dość jasny, ale nie bardzo jasny  i  wpada w różowo-brzoskwiniowe tony. 


Podkład ma przyjemny delikatny zapach i lekką, ale nie wodnistą konsystencję. Ma on  średnie krycie, które można  budować. Podkład ładnie stapia się z cerą nie tworzy maski, skóra po nim wygląda bardzo naturalnie. Podkład chwilę po nałożeniu lekko oksyduje nabierając bardziej brzoskwiniowych tonów, jednak po rozprowadzeniu go na twarzy nie jest to widoczne.

Kolor 010  po nałożeniu i  chwilę później.
Podkład ma w sobie rozświetlające mikrodrobinki, które nadają skórze zdrowego blasku. Ma satynowe wykończenie, skóra po nim wygląda świetliście na wypoczętą i odżywioną. Nie podkreśla suchych skórek, które u mnie są czasem widoczne przy innych podkładach.  Nie zauważyłam też aby podrażniał, czy zapychał. Nie ściąga i nie wysusza skóry, a wręcz daje przyjemne uczucie nawilżenia w ciągu dnia.  Wszystko było by pięknie, ale  tu kończą się jego zalety. Podkład niestety na mojej cerze nie jest trwały, już po ok 4 godzinach zaczyna się, ścierać, mocno świecić i wyglądać nieświeżo. Kolor na twarzy też po paru godzinach staje się jakby ciemniejszy i robią się plamy. Szkoda, że nie okazał się trwały, bo bardzo podoba mi się jak na początku wygląda na skórze, oraz jego właściwości nawilżające oraz chroniące skórę przed słońcem i zanieczyszczeniami.

Poniżej porównanie dwóch najjaśniejszych kolorów 40 Light Ivory, Max Factor Radiant Lift (recenzja tutaj) i 010 Light Porcelain, Rimmel Lasitng Radiance.
Od lewej Max Factor Radiant Lift, 40 Light Ivory  i Rimmel Lasitng Radianc010 Light Porcelain.




Podsumowując podkład jest długotrwale rozświetlający, ale nie jest długotrwały. Może świetnie się sprawdzić na  cerze suchej lub dojrzałej, gdyż rzeczywiście jest lekki, nawilżający, nie podkreśla suchych skórek i nadaje skórze zdrowy blask. Jednak posiadaczki skóry mieszanej muszą z nim uważać, a skóry tłustej powinny go unikać z daleka:). Podkład ma też nieco dziwną kolorystykę, mimo 6 dostępnych kolorów ciężko znaleźć jasny neutralny odcień dla bladolicych, a najjaśniejszy odcień nieco oksyduje na brzoskwiniowo, co nie każdemu będzie odpowiadać. 

Nie wiem czy podkład jest lepszą wersją Wake Me Up, bo nigdy go nie miałam, jeśli miałyście oba dajcie koniecznie znać. 




niedziela, 24 lutego 2019

30 dniowe wyzwanie z kuracją Novaclear ATOPIS - czyli jak zadbać o dłonie zimą.

Cześć, 

Zimą nasze dłonie często są suche i spierzchnięte, ja też często miałam ten problem. Więc kiedy w połowie stycznia dostałam przesyłkę od marki Novaclear, podjęłam 30-dniowe wyzwanie: „Zadbaj o swoje dłonie zimą z Novaclear ATOPIS”.
W ramach tego wyzwania, otrzymałam od marki jej nowość – Krem do rąk z organicznym olejem konopnym SPF20 oraz polecany szczególnie do stosowania zimą – Intensive Cream, czyli Krem natłuszczający do twarzy i ciała. Uzupełnieniem tego zestawu są  białe bawełniane rękawiczki, które pozwalają na przeprowadzenie domowego zabiegu regeneracyjnego na dłonie. Dziś przychodzę do Was opowiedzieć co nieco o tych kosmetykach oraz efektach mojej 30-dniowej kuracji.

Krem do rąk z organicznym olejem konopnym SPF20

OPIS PRODUCENTA:

Regenerujący krem do rąk przeznaczony do codziennej pielęgnacji suchej, podrażnionej i pękającej skóry. Intensywnie regeneruje i wygładza skórę, przynosząc jej natychmiastową ulgę. Dzięki zawartości organicznego oleju konopnego, odbudowuje jej płaszcz lipidowy i chroni ją przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Zawiera filtr SPF 20, który zabezpiecza przed niekorzystnym wpływem promieniowania UVA i UVB.
Polecany szczególnie do skóry suchej, atopowej i wrażliwej. Produkt testowany dermatologicznie. Nie zawiera drażniących 
substancji chemicznych.
Cena: ok. 9 zł.

MOJA OPINIA:

Krem jest zamknięty jest w małej, poręcznej tubce, o pojemności 50 ml, z wygodnym zamknięciem.  Z tyłu tubki znajdziemy wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu.



Kosmetyk jest bezzapachowy i ma  średnio gęstą konsystencję. Krem z łatwością rozprowadza się na dłoniach i szybko  wnika w skórę nie zostawiając tłustej warstwy. Skóra rąk po zastosowaniu kremu staje się gładka i miękka a  przesuszone miejsca zostają zniwelowane. Stosowanie kremu regularnie pozwala na odbudowę zniszczonego naskórka dłoni oraz regenerację. Dodatkowo ma on ochronę przeciwsłoneczną SPF 20, co rzadko się zdarza w kremach do rąk. Mała poręczna tubka kremu sprawia, że jest to idealny kosmetyk do torebki, aby  zawsze w ciągu dnia móc po niego sięgnąć.

Intensive Cream  Krem natłuszczający do twarzy i ciała

OPIS PRODUCENTA:

Krem o delikatnej formule i pH ~5,5, przeznaczony do codziennego stosowania zarówno do skóry twarzy, jak i ciała. Intensywnie i długotrwale natłuszcza skórę, zapobiegając nawrotom przesuszenia i szorstkości. Zawartość organicznego oleju konopnego skutecznie łagodzi podrażnienia oraz wykazuje właściwości kojące. Ekstrakt z korzenia lukrecji zapewnia prawidłowe funkcjonowanie warstwy hydrolipidowej naskórka oraz odpowiedni poziom nawilżenia. Polecany szczególnie do skóry suchej, atopowej i wrażliwej.
Produkt testowany dermatologicznie.Nie zawiera drażniących substancji chemicznych.
Cena: ok. 13 zł.



MOJA OPINIA:
Kosmetyk zamknięty jest w tubce o pojemności 100 ml, z wygodnym zamknięciem. Przychodzi do nas zapakowany dodatkowo w kartonowe pudełko, na którym znajdują się informacje dotyczące produktu, takie jak skład, sposób użycia, czy data przydatności.



Ten krem ma zdecydowanie gęstszą i bogatszą konsystencję, niż poprzednik, ale również jest bezzapachowy. Nieco trudniej się rozprowadza i  nie wchłania się błyskawicznie, trzeba dać mu chwilkę. Mnie to absolutnie nie przeszkadzało, ponieważ zaraz po nałożeniu go na skórę, nakładałam dołączone bawełniane rękawiczki. Rękawiczki można zostawić na ok godzinę lub  na całą noc. Ja nakładałam  je najczęściej na wieczór np. przy oglądaniu serialu, czy czytaniu książki,  ale zdarzyło się też kilka razy na całą noc. Zaletą takiego zabiegu jest rozgrzanie skóry, dzięki czemu składniki aktywne mogą wniknąć w jej głąb. Zastosowanie po kremowaniu rękawiczek sprawia, że efekty samego działania produktu są lepsze i szybciej zauważalne.






Krem jest wydajny i niewielka ilość wystarcza do pokrycia całych dłoni. Dobrze natłuszcza skórę, zwalcza suchość, podrażnienia. Skóra staje się miękka, gładka i przyjemnie ukojona. Wypróbowałam go również na skórze w okolicach ust i nosa  podrażnionej katarem i tu również się świetnie sprawdził przynosząc mocno podrażnionej skórze natychmiastową ulgę. Krem też  wypróbowało moje dziecko z atopową skórą i słonością do alergii.  Świetnie się u niego sprawdził jako krem ochronny i na suche miejsca np. łokcie, kolana łagodząc podrażnienia. Nie wywołał żadnych reakcji alergicznych.



Podsumowując, muszę przyznać, że efekty 30-dniowej kuracji są naprawdę świetne.
Skóra moich dłoni dawno nie była w tak dobrej kondycji. Jest dobrze nawilżona i zregenerowana, a przy tym miękka w dotyku. Skończyły się również problemy z pierzchnięciem dłoni, a skóra jest gładsza i lepiej odżywiona. Poprawił się również stan moich skórek przy paznokciach, które do tej pory często były suche i wyglądały mało estetycznie. Oba kremy mają naprawdę świetne działanie, a dołączenie do tego zestawu bawełnianych rękawiczek, było strzałem w dziesiątkę. Krem do rąk  jak mi się skończy na pewno kupię ponownie w sezonie letnim, gdyż nie tylko nawilża i pielęgnuje skórę, ale też chroni przed słońcem. A o ochronie dłoni latem często się zapomina. Krem natłuszczający Intensive Cream stosuję  nadal, ale teraz tylko raz w tygodniu, aby utrzymać efekty kuracji .

Jeśli Wasza skóra dłoni w okresie zimowym jest również sucha, ściągnięta i wymaga szczególnej pielęgnacji, lub jeśli macie  na co dzień wrażliwą i atopową skórę to gorąco polecam Wam wypróbowanie tego zestawu.




czwartek, 21 lutego 2019

PODKŁAD MAX FACTOR RADIANT LIFT - recenzja

Cześć,

Dziś przychodzę z obiecaną recenzją podkładu Max Factor Radiant Lift. Podkład kupiłam na jesiennych promocjach w Rossmannie (cena regularna w Rossmannie ok 67 zł, w Internecie lub na promocjach ok 30 zł) więc ma go już jakiś czas i zdążyłam go dobrze poznać. Czy podkład rozświetlający, może być jednocześnie długotrwały, matujący i sprawdzić się na mieszanej cerze z tendencją do przetłuszczania w strefie T. Jeśli jesteście ciekawi  co o nim sądzę, to zapraszam do dalszej części. 


OPIS PRODUCENTA:


Podkład Max Factor Radiant Lift to luksusowa formuła zapewniająca długotrwałe krycie i unikalne świetliste wykończenie. Wzbogacono ją w specjalny kompleks nawilżający skórę na bazie kwasu hialuronowego. W składzie podkładu znalazły się też mikroperełki wygładzające powierzchnię skóry, niwelujące widoczność drobne zmarszczki oraz filtr SPF 30, który pomaga zapobiegać fotostarzeniu się skóry oraz chroni ją przed uszkodzeniami spowodowanymi działaniem szkodliwych promieni UVB. Od teraz możesz doświadczyć niezwykłej pielęgnacyjnej mocy kosmetyku oraz cieszyć się z długotrwałego blasku cery.

SKŁAD: 
cyclopentasiloxane, aqua/water/eau, talc, propylene, glycol, glycerin dimethicone, phenylbenzimidazole, sulfonic acid, zinc oxide, aluminum, starch octenylsuccinate, peg/ppg-18/18 dimethicone pvp bismuth, oxychloride ethylhexyl methoxycinnamate sodium chloride phenoxyethanol 1 2-hexanedio,l caprylyl glycol, sodium, hydroxide synthetic beeswax, trihydroxystearin, methicone, triethoxycaprylylsilane, silica, sodium, benzoate, pentylene glycol, acrylonitrile/methyl, methacrylate/vinylidene, chloride, copolyme,r synthetic wax, polyglyceryl-4 isostearate cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, hexyl laurate niacinamide, panthenol, tocopheryl, acetate parfum/ fragrance ethylene, brassylate, polyethylene, citric acid fructose, urea, isopropyl, titanium, triisostearate, hexyl, cinnamal allantoin, maltose, sodium, lactate sodium, pca trehalose, benzyl, benzoate, citronellol, linalool, glucose sodium hyaluronate, bht, tin oxide [may contain/peut contenir/ +/-:iron oxides (ci 77491 ci 77492 ci 77499) titanium dioxide (ci 77



MOJA OPINIA:

Podkład znajduje się w smukłej buteleczce z solidnego szkła i aplikujemy go za pomocą wygodnej pompki. Podkład występuje w sześciu odcieniach, ja posiadam najjaśniejszy odcień 40 Light Ivory, który jest bardzo jasny i nieco wpada w różowe tony. 


Podkład ma przyjemny delikatny zapach i lekką, ale nie wodnistą konsystencję. Ma on  dobre średnie krycie, które można nieco budować. Jedna warstwa zakrywa u mnie wystarczająco, choć  przy większych zmianach można delikatnie dołożyć drugą warstwę, albo zakryć drobne zmiany korektorem. Podkład ładnie stapia się z cerą nie tworzy maski, skóra po nim wygląda bardzo naturalnie.

Max Factor Radiant Lift nr 40 Light Ivory w świetle dziennym
Podkład dobrze się rozprowadza palcami jak i przy pomocy gąbeczki, nie tworzy smug, nie ciemnieje. Po nałożeniu delikatnie zastyga i pozostawia ładne satynowe wykończenie. Podkład ładnie odbija światło i rzeczywiście jak obiecuje producent daje świetlisty efekt,  dzięki czemu skóra wygląda w nim gładko i promiennie, a jednocześnie dobrze utrzymuje mat na skórze.   
Max Factor Radiant Lift nr 40 Light Ivory w świetle lampy
Podkład daje na skórze uczucie nawilżenia, nie podkreśla suchych skórek, porów czy nierówności. Przypudrowany bardzo dobrze się trzyma, nie ściera się, nie "ciastkuje". Choć oczywiście moja tłusta strefa T po kilku godzinach od aplikacji wymaga poprawek. 



Podsumowują jest to bardzo dobry, średnio kryjący podkład o lekkiej formule. Daje bardzo ładny, naturalny efekt na twarzy o pięknym świetlistym ale satynowym wykończeniu. To pierwszy taki podkład, który pięknie rozświetla skórę a jednocześnie dobrze matuje i dobrze się utrzymuje. Świetnie się sprawdza u osób z bardziej dojrzałą skórą, bo pięknie bluruje wszystkie zmarszczki :).  Plusem jest również jego nawilżająca formuła, która nie przesusza skóry i nie  jej ściąga. Ma również ochronę przeciwsłoneczną SPF 30. Minusem jest to, że trzeba uważać nieco z jego dokładaniem i budowaniem. Gdyż nałożony zbyt grubą warstwą zaczyna być  nieco widoczny na skórze. Najjaśniejszy kolor (nr 40 Light Ivory) jest rzeczywiście bardzo jasny i może  pasować bladolicym dziewczynom. Jednak dla mnie jest odrobinę za jasny i  ma   nieco zbyt chłodny kolor, a inne kolory wydawały mi się już za ciemne. Jednak znalazłam na to rozwiązanie i łącze go czasami z podkładem Loreal Infaillible 24H Fresh Wear, o którym pisałam tutaj. Razem ładnie się łączą uzupełniają.


Dajcie znać czy znacie już ten podkład i jak u Was się sprawdza? A jeśli nie znacie to dajcie znać, czy czujecie się skuszeni do jego zakupu?




środa, 13 lutego 2019

TURBO PIGMENTY - TURBO GLOW z Glam-shop - recenzja i przedstawienie posiadanych kolorów.

Witajcie,

Dziś chciałabym Wam co nieco opowiedzieć o Glam Shadows Turbo Glow, a raczej jak już zwyczajowo zaczęto je nazywać Turbo Pigmentach. Jest to jeden z największych hitów Glam-Shopu i pasjonatkom makijażu chyba nie trzeba ich przedstawiać. Jednak jeśli jeszcze nie masz tych pigmentów, albo się zastanawiasz, który wybrać to przychodzę z pomocą. Ja mam 9 kolorów wybranych z pierwszych kolekcji, ostatnio pojawiło się kolejnych 18 kolorów (obecnie wszystkie są na promocji Walentynkowej do 17 lutego).


OPIS PRODUCENTA:

Turbo Glow to najnowsza seria, prasowanych pigmentów. Cienie charakteryzują się silną pigmentacją, oraz kremową konsystencją. Bardzo drogi i unikatowy skład, powoduje zachowanie bardzo mocnego odbicia światła oraz dużą widoczność drobinek mieniących się w wielu kolorach. Dzięki unikatowej konsystencji cienie nakładać można na gołą skórę, bez użycia bazy. Zalecamy aplikację palcem lub pędzlem z włosia naturalnego

SKŁAD: CALCIUM SODIUM BOROSILICATE, SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE, SILICA, MICA, DIMETHICONE, CYCLOPENTASILOXANE, POLYSILICONE -11, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, ISOSTEARYL ISOSTEARATE, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN [+/-] CI 77891, CI 77491, CI 777492, CI 77499, CI 77266, CI 77510, CI 77288, CI 45380, CI 19140, CI 15850, CI 15880, CI 77007, CI 77742, CI 45410, TIN OXIDE 




MOJA OPINIA:

Na początek korzystając z promocji na Czarny Piątek kupiłam 5 kolorów: ZORZA, VEGAS BIS, STERYD, GLOBALNY GLAM i WINO MUSUJĄCE. Potem przed świętami skorzystałam z następnej promocji i dokupiłam kolejne 4 kolory: DŻIN, HERBARZ, TOP NUDE i BŁYSKOTKA. Standardowo taki pigment kosztuje 25 zł (ja na promocjach zapłaciłam 20-23 zł) .
Pigmenty te posiadają bardzo ciekawą kremową konsystencję. Niektóre z nich mają drobniejsze drobinki a inne grubsze płatki. Dają na oczach mocny wielowymiarowy blask, a niektóre pigmenty nawet foliowy, mokry efekt.  Jedyny minus to taki, że niektóre  Turbo Glow  mogą zacząć lekko się kruszyć w wyprasce (u mnie dzieje się tak w przypadku Dżinu i Vegas Bis) jednak wystarczy je lekko docisnąć i nie ma problemu. Najlepiej je aplikować palcem, wtedy dają najlepszy efekt. Można je nakładać bez bazy, jednak ja wolę z bazą, gdyż u mnie nieco się osypują po kilku godzinach (szczególnie te z grubszymi drobinkami, płatkami). Za to z bazą  Nyx Glitter Primer lub Glam Glue trzymają się bez zarzutu cały dzień.

Pionowo; I rząd - Błyskotka, Top Nude, Herbarz. II rząd - Globalny Glam, Wino Musujące, Dżin. III rząd: Zorza, Vegas Bis, Steryd.

Turbo pigmenty, Turbo Glow
Poziomo: I rząd -(od lewej)  Błyskotka, Top Nude, Herbarz. II rząd - Globalny Glam, Wino Musujące, Dżin. III rząd: Zorza, Vegas Bis, Steryd.
I RZĄD:

BŁYSKOTKAto biała baza z milionem limonkowych, złotych i różowych drobinek odbijających światło. Świetnie się nada do rozświetlenia w wewnętrznego kącika oka lub jako topper na inne cienie.

TOP NUDE - opalizuje między różem a złotem z dodatkiem zielonych drobinek. Świetny kolor do nałożenia na całą powiekę. Ma drobniejsze drobinki dzięki czemu jest odrobinę delikatniejszy, dobry do stosowania na co dzień.

HERBARZ - bardzo intensywny ciepły miedziano-rudy z milionem złotych drobinek.
Od lewej:  Błyskotka, Top Nude, Herbarz.
II RZĄD:


GLOBALNY GLAM - mój ulubiony odcień, ciepły karmelowy brąz opalizujący na różowo, fioletowo i złoto.

WINO MUSUJĄCE -  ciepły, miedziano-brązowy odcień z wielowymiarowo połyskującymi drobinkami. Ma również delikatniejsze drobinki i nieco mniejszy blask. Uwielbiam go na co dzień jako akcent na powiece dopełniający makijaż.

DŻIN – to różowo-fioletowe drobinki na miedziano-bordowej bazie. Moim zdaniem najtrudniejszy w aplikacji ponieważ ma tendencję do tworzenia prześwitów.
Od lewej: Globalny Glam, Wino Musujące, Dżin.

III RZĄD:


ZORZA - lilowo-niebieski odcień jako baza ze złoto-zielonym błyskiem. Również mój ulubiony, dość unikatowy odcień.

VEGAS BIS – duochrom na brązowo-bordowej bazie z zieloną poświatą.

STERYD - na brązowej bazie opalizuje między złotem, limonką  i różem. Bardzo ciekawy  nieoczywisty odcień, również jeden z moich faworytów.
Od lewej: Zorza, Vegas Bis, Steryd.


Przykłady makijażu oka z użyciem Turbo Pigmentów.


Podsumowując, pigmenty mają cudny blask i wyglądają pięknie. Blask jest tak mocny, że mogą się wydawać za mocne na co dzień. Jednak delikatnie nałożone świetnie się sprawdzą również w codziennym makijażu. Trzeba jednak na nie trochę uważać, bo mają delikatną formułę. Mimo, że są o kremowej konsystencji potrafią się osypywać po kilku godzinach, ale nałożone na bazę do brokatów trzymają się już bardzo dobrze. Watro polować na promocję, gdyż nie są zbyt tanie. Ja jestem ich wielką fanką i na obecnej Walentynkowej promocji zdecydowałam się dokupić trzy (brakujące do palety) odcienie z nowej kolekcji: Lilak, Lala i Arcymistrz.


Dajcie znać czy też pokochałyście te Turbo Pigmenty i jakie są Wasze ulubione odcienie, albo jakie planujecie kupić.