piątek, 8 kwietnia 2016

Ulubieńcy marca

Witajcie!

Marzec się już skończył a do nas przywitała w końcu piękna wiosna. Naładowana słoneczną energią, zapraszam więc na ulubieńców marca. Jeśli jesteście ciekawe, jakie kosmetyki i gadżety w ostatnim miesiącu przypadły mi do gustu to zapraszam do dalszego czytania:)



Semilac Paris UV LED LAMP. Zacznę od mojego największego hitu, czyli lampy ledowej marki Semilac, dzięki której zaczęłam wykonywać manicure hybrydowy. Już od dawna zastanawiałam się nad zakupem tej lampy, miałam zamiar w tym roku kupić ją na Targach Beauty Forum, jednak nie udało mi się pojechać. W końcu mąż postanowił, że kupi mi ją na Dzień Kobiet :). Lampa jest  mała i   poręczna, ma wystarczająco długi kabel i jest naprawdę bardzo wygodna. Działa bez zarzutu, a paznokcie ponad tydzień wyglądają świetnie, (potem widać już lekki odrost). Jak na razie jestem zachwycona, mogę w domu wszystko robić i nie martwić o schodzący lakier.



Reusable keeper. Do zestawu dokupiłam sobie specjalne nakładki ułatwiające zdejmowanie hybrydy i muszę przyznać, że to bardzo wygodne rozwiązanie. Do środka nakładki wkładam zamoczony w acetonie wacik i zaciskam nakładkę na paznokciach.


Jeśli chodzi o kolory to marcu zdążyłam wypróbować dwa kolory 034 Mardi Gras i Bright Lavender, oba kolory wyglądają świetnie ( moje wykonanie trochę gorzej;)).



Ulubionymi kosmetykami marca są także czekoladowa paletka Makeup Revolution Pink Fizz i paletka Astor EyeArtist 100 Cosy Nude. Uwielbiam czekoladowe paletki MUR i uważam, że to świetna jakość w przystępnej cenie. Ostatnio robiłam recenzję i porównanie dwóch wersji, które posiadam (tutaj). Świetnym uzupełnieniem tej paletki okazała się paletka Astor, która ma świetny zestaw matowych cieni idealnych do codziennego makijażu. Paletka poza matami posiada również bazę i glitter, dzięki czemu świetnie sprawdzi się na wyjazdy jak i również do makijaży wieczorowych:)



Jeżli chodzi o podkład, to moim nowym ulubieńcem został Loreal True Match (recenzja tutaj) . Podkład kupiłam jeszcze w tamtym roku na jesiennych promocjach w Rossmannie i trochę poczekał na swoją kolej. Teraz znów zbliżają się promocje i na pewno dokupię go sobie aby mieć zapas:). Kolejną nowością, która świetnie się sprawdziła jest zastaw do konturowania - KOBO PROFESSIONAL FACE SCULPTING PALETTE. Paletka świetnie mi się sprawdza w codziennym makijażu, gdyż wszystko mam pod ręką, więcej o nie pisałam tutaj.


Hitem w pielęgnacji okazał się Lekki krem brzozowy i odżywcza pomadka z peelingiem z firmy Sylveco. Lekki krem brzozowy jest przeznaczony do każdego rodzaju cery, która wymaga regeneracji, zmęczonej, przesuszonej, zwiotczałej, odwodnionej i narażonej na niekorzystny wpływ szkodliwych czynników zewnętrznych.


Krem ma bardzo dobry naturalny skład i świetnie się sprawdził dla mojej mieszanej cery w tym pozimowym okresie. Krem uspokoił i wyciszył moją cerę, nawilżając i łagodząc podrażnienia. Idealnie się sprawdził pod podkład. Jedyny mały minus to jego zapach, który przypomina zapach oleju arganowego (który jest w składzie), nie jest on jednak zbyt mocny i szybko się ulatnia.



O pomadce odżywczej z peelingiem, słyszałam już od dawna, ale jakoś długo nie mogłam się do niej przekonać. A jak spróbowałam to od razu się zachwyciłam. I żałuję tylko, że tak długo się wahałam czy ją kupić. Ta pomadka sprawdza się idealnie:). Rewelacyjnie peelinguje i nawilża. Usta są po niej dłudo nawilżone i zregenerowane, a peelingujące drobinki cukru bardzo szybko się rozpuszczają, więc nie przeszkadzają. Pomadka ma ładny delikatny migdałowy zapach i nie zostawia żadnedo koloru.


Cupuacu, Suchy olejek krystaliczny twarz, ciało,włosy z firmy Ziaja. Jest to prawdziwy suchy olejek o dość dobrym składzie: na początku masło shea, olej makadamia, czyli same dobre rzeczy:) Olejek ma lekką konsystencję, dobrze się wchłania jednak pozostawia na skórze lekki satynowy film. Świetnie nawilża skórę, ja używam go po kąpieli, wtedy olejek świetnie chroni naskórek przed utratą wilgoci. Stosowałam go również na włosy, choć tu trzeba z nim uważać aby za bardzo je obciążył włosów. Wystarczy bardzo mała ilość (choć pewnie to zależy od włosów, ja ma dość cienkie i delikatne) aby włosy były po nim nawilżone, miękkie i błyszczące. Jedyny minus to specyficzny zapach, mi na początku nie przypadł do gustu, ale potem się przyzwyczaiłam i teraz mi się podoba.





I to już wszyscy ulubieńcy marca:). Dajcie znać, czy  coś Was zainteresowało z  tych produktów, a może już je macie,  to dajcie znać jak Wam się sprawdzają. Zdradźcie też w komentarzach swoje odkrycia ostatniego miesiąca.



Pozdrawiam:) 

18 komentarzy:

  1. Może nie dobrnelam do najstarszych postow jednak jestem mega zadowolona z tego co przeczytalam :) mozna dowiedziec sie wiele o kosmetykach, na ktore czasami sie nie zwraca nawet uwagi :) coraz bardziej interesuje sie kosmetykami kolorowymi jak i pielegnacyjnymi :) takze Twoj blog to ciekawa lektura dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję i bardzo się cieszę ☺☺☺

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczynam z nimi przygodę i na pewno nie jest to mój ostatni kosmetyk z tej firmy ☺

      Usuń
    2. Słusznie, mają naprawdę dobre produkty :)


      Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
      http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/04/wiosenne-nowosci-z-romwe-i-shein.html
      Bardzo mi zależy, dzięki ;*

      Usuń
  3. Fajne rzeczy :) mnie najbardziej zainteresowała paleta z Makeup Revolution.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletki czekoladowe MUR są godne polecenia ☺ dobra jakość za dobrą cenę ☺

      Usuń
  4. ciekawi ulubieńcy, aczkolwiek zupełnie nie z mojej bajki: mnie nie zachwycił olejek Ziaja, hybrydy zeszły mi razem z paznokciami, z Sylveco i MUR również się nie polubiłam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nic się u Ciebie nie sprawdziło.

      Usuń
  5. Same fajne rzeczy u Ciebie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A używałaś tego suchego olejku na twarz? Brzmi to dość abstrakcyjnie, ale skoro producent sam to proponuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam, do twarzy mam inne olejki ☺

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe propozycje.
    Może wspólna obserwacja? Daj znać u mnie;)
    http://pelnapasji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Paletka z Kobo jak dla mnie niewypał, robi plamy.Za to też kupiłam pomadkę Sylveco i również uważam, że jest świetna i ma piękny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podkład True Match też bardzo lubię, to mój ulubieniec od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dużo masz tych nowości! I jakie fajne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak samo moimi ulubieńcami jest podkład z Loreal jak i ten olejek z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń