Kosmetykami z zawartością aloesu zainteresowałam się już kilka lat temu będąc na Wyspach Kanaryjskich, gdzie aloes jest bardzo popularnym składnikiem kosmetyków. Nawet przywiozłam sobie ,kawałek tej rośliny do posadzenia jej w domu, ale nic mi z tego nie wyszło. O kosmetykach z aloesem przypomniałam sobie, gdy usłyszałam o wielofunkcyjnym żelu aloesowym koreańskiej marki Holika Holika, który od jakiegoś czasu cieszy się coraz większą popularnością. Znając świetne właściwości aloesu bardzo byłam ciekawa tego produktu, który przyciągał swoim wyglądem i świetnym składem. Kupiłam go aby sprawdzić czy faktycznie jest aż tak dobry jak mówią inni. W jaki sposób możemy stosować żel i jak sprawdził się u mnie? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu, tak więc nie przedłużając zapraszam.
OPIS PRODUCENTA:
Wielofunkcyjny aloesowy żel, który zawiera 99% ekstraktu z aloesu. Może być stosowany do każdego rodzaju skóry twarzy i ciała.
- Produkt przynosi efekt nawilżenia, chłodzenia i odświeżenia dzięki wysokiej zawartości soku z Aloesu, który pochodzi z czystej wyspy Jeju w Korei Południowej. Czysty i świeży sok z liści aloesu jest uzyskany w procesie fermantacji przy użyciu grzybów. Dzięki temu żel jest jeszce bardziej naturalny bez zbędnych konserwantów i daje jescze większy efek łagodzący dla skóry
- Aloes głęboko i bardzo szybko wnika w tkanki, wchłania się 4 razy szybciej niż woda, a ponadto zapewnia utrzymanie prawidłowego nawodnienia skóry przez długi czas. Oczyszcza, ujędrnia i regeneruje naskórek oraz poprawia miejscowe krążenie krwi
- Aloes pomaga utrzymać na skórze lekko kwaśny odczyn, przez co staje się ona odporniejsza na różnego rodzaju podrażnienia. Ponadto zawiera enzymy przyśpieszające regenerację naskórka oraz aloektynę działającą przeciwzapalne dlatego też produkt może być również stosowany przez osoby ze skórą trądzikową i problematyczną
- Opakowanie zostało zaprojektowane na wzór liscia aloesu aby przybliżyć użytkownikom tą niezwykłą roślinę. Produkt pięknie pachnie co umila aplikację
- Koreański żel aloesowy jest hipoalergiczny. Nadaje się również do skóry wrażliwej, podrażnionej i problematycznej. Nie zawiera parabenów, olejów mineralnych, sztucznych barwników oraz składników pochodzenia zwierzęcego
Sposób użycia:
- Serum do włosów: Aplikować na suche bądź wilgotne włosy, nie spłukiwać.
- Krem nawilżający: Żel aplikować na oczyszczoną skórę twarzy delikatnie wklepując.
- Produkt łagodząco-chłodzący: Aplikować po opalaniu, po ukąszeniach owadów, po zabiegach kosmetycznych.
- Okolice oczu: Żel aplikować na strefę wokół oczu w celu zniwelowania "worków" pod oczami.
- Balsam do ciała: Stosować jako nawilżający balsam do ciała w miejscach gdzie skóra jest sucha i podrażniona.
- Krem do rąk i stóp: Aplikować na suchą skórę na stopach i dłoniach.
Składniki:
Aloe Barbadensis Leaf Juice , Nelumbium Speciosum Flower Extract, Centella Asiatica Extract, Bambusa Vulgaris Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Zea Mays (Corn) Leaf Extract, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract, Citrullus Lanatus (Watermelon) Fruit Extract PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Triethanolamine, Fragrance, Phenoxyethanol

MOJA OPINIA:
Pierwsze co przyciągnęło moją uwagę jest to z pewnością opakowanie, którym jest śliczna zielona butelka w kształcie liścia aloesu. W zależności od wersji, znajduje się w niej 250 ml lub 55 ml żelu (ja mam oczywiście tą większą wersję:)). Ogólnie opakowanie wizualnie bardzo mi się podoba, ale bardziej funkcjonale w przypadku takiego produktu byłoby zastosowanie pompki, ponieważ buteleczka jest dość twarda i ciężko wycisnąć z niej produkt, a często gdy to się uda jest to zbyt duża ilość. Ja jednak w takiej sytuacji nakładam produkt np. na twarz, a pozostałą część na włosy więc nic się nie marnuje;)
Bardzo spodobał mi się też zapach żelu, który jest bardzo świeży i orzeźwiający przypomina miks ogórka i arbuza. Przeźroczysta lekko żelowa formuła kosmetyku sprawia, że błyskawicznie się wchłania. Skóra przez chwile jest lepka a potem produkt jakby zupełnie znika, pozostawiając po sobie delikatne uczucie chłodu i odświeżenia. Nakładanie żelu jest przyjemne i bezproblemowe, wydaje się też być dość wydajny.
Ponieważ żel jest kosmetykiem uniwersalnym, postanowiłam go stosować na włosy, różne partie ciała i na różne sposoby. Najbardziej odpowiadał mi w pielęgnacji twarzy, jako serum. Skóra twarzy jest momentalnie bardziej elastyczna, przyjemnie nawilżona, a wszelkie podrażnienia ukojone. Ale dla jeszcze doskonalszego efektu od razu nakładam na niego krem. Wtedy te działanie trwa znacznie dłużej. Aloes ma właściwości kojące i gojące. Jeśli borykacie się z zimowym przesuszeniem twarzy, doskwiera Wam pieczenie lub swędzenie to bardzo polecam postawić właśnie na żel aloesowy, który daje natychmiastową ulgę. Bardzo dobrze sprawdził się też pod oczy, szczególnie po całym dniu kiedy jestem zmęczona, nakładam troszkę grubszą warstwę, działa jak taki kompres przynosząc niesamowitą ulgę. Nie do końca odpowiadał mi jako serum na włosy, ponieważ jakoś nie widziałam spektakularnego efektów jego działania. Jednak stosowany na sam skalp łagodzi podrażnienia czy swędzenie wywołane np. przez nieodpowiedni szampon. W przypadku używania go jako kremu do rąk i stóp nawilżenie było może nieco za słabe, szczególnie na mocno przesuszoną skórę, jednak działanie kojące przynosiło ulgę suchej skórze i żel świetnie się sprawdził jako dopełnienie kremu. Wolę jednak używać go na twarz, bo trochę mi go szkoda na inne partie ciała. Produkt jak sądzę idealnie też się sprawdzi latem na skórę podrażnioną przez promienie słoneczne, gdyż cudnie chłodzi i łagodzi podrażnienia.
Podsumowując produkt jest rzeczywiście godny polecenia, ma świetne właściwości nawilżające i kojące oraz wiele zastosowań. Nie podrażnia, nie zapycha, ma dobry skład a do tego jest bardzo wydajny (cena ok 30 zł za 250 ml). Sądzę, że nie jest to moje ostatnie opakowanie i na długo zagości w mojej kosmetyczce.
Pozdrawiam:)