niedziela, 10 czerwca 2018

KOREAŃSKIE KREMY BB: SKIN79 SUPER+ BEBLESH BALM ORANGE, DRY MONKEY i MISSHA M PERFECT COVER - recenzja i porównanie. Który idealny na lato?

Cześć!

Dziś chciałabym Wam przedstawić i porównać moje trzy koreańskie kremy BB. Kremy BB mimo iż wywodzą się z Europy to swoją popularność zawdzięczają azjatyckiemu przemysłowi kosmetycznemu. Koreańskie kremy BB znane są z tego, że posiadają wysokie filtry UV i mają sporo składników pielęgnacyjnych i nawilżających skórę. Warto więc po nie sięgnąć latem. Który z moich kremów najlepiej mi się sprawdził teraz w upalne dni, jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do dalszej części:).

SKIN79, SUPER+  BEBLESH BALM  SPF 50+ PA+++ORANGE

OPIS PRODUCENTA:
Europejki pokochały ORANGE za kolor, który jest najbardziej zbliżony do europejskich podkładów drogeryjnych, jednocześnie zachowując wszelkie właściwości azjatyckiego kosmetyku typu BB cream. Lekka formuła oraz żółte tony nadają skórze jednolity odcień, staje się gładka, świeża i promienna. Krem posiada kompleks regulujący pracę gruczołów łojowych, jest więc idealną propozycją na lato. Pomaga zachować zdrowy wygląd skóry, ponadto posiada wysoki filtr przeciwsłoneczny SPF50+PA+++ Wysoka zawartość naturalnych olejów utrzymuje skórę jędrną i nawilżoną, ekstrakty roślinne mają działanie przeciwzmarszczkowe. Fitosfingozyna wzmacnia barierę ochronną naskórka i działa kojąco na niedoskonałości, również przeciwdziała powstawaniu nowych wyprysków czy zaskórników. Ceramidy uzupełniają barierę lipidową dzięki czemu wzrasta wilgotność w skórze.

Cena  ok 20 zł/7 g., ok 100zł/40 g.

Skład INCI: Water, Titanium Dioxide (Cl 77891), Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dipropylene Glycol, Cyclohexasiloxane, Phenyl Trimethicone, Zinc Oxide (Cl 77947), Dicaprylyl Carbonate, Cetyl Peg/PPG-10/1 Dimethicone, Arbutin, Sodium Chloride, Methl Methacrylate Crosspolymer, Glycerin, Portulaca Oleracea Extract, Centella Asiatica Extract, Saussurea Involucrata Extract, Morus Alba Bark Extract, Vitex Agnus Castus Extract, Rosa Canina Fruit Extract, Hordeum Vulgare Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Cornus Officinalis Fruit Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) roqt Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Pinus Sylvestris Bud Extract, Pinus Sklvestris Cone Extract, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Cirtus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Equisetum Arvense Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Extract, Caviar Extract Thermus Thermophillus Ferment, Humulus Lupulus (Hops) Extract, Glycine Soja (Soybean) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Rosemarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Oryza Sativa (Rice) Bean Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Isoamyl P-Methoxycinnamate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Hexyl Laurate, Sorbitan Isostearate, Disteardimonium Hectorite, Dimethicone, Cetyl Dimethicone, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid Trihydroxystearin, Triethoxycaprylylsilane, Isopropyl Myristate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Corsspolymer, Butylene Glycol, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Cosspolymer, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Tatraisopalmitate, Propylene Glycol, Alcohol, Ceramide 3, Caprylic/Carpic Triglyceride, Dehydroacetic Acid, Squalane, Ascorbic Acid Polypeptide, Ubiquinone, Trehalose, Hydrogenated Lecithin, Hydrolyzed Collagen, Ethylhexyl Palmitate, Tribehenin, Palmitoyl Oligopeptide, Phytosphinegosine, Lecithin, Retinol, Linoleic Acid, Cyclodextrin, Tocopherol, Adenosine, Disodium Edta, Methlparaben, Chlorphenesin, Propylparaben, Fragrance (Parfum), Iron Oxides (Cl77492), Iron Oxides (Cl77491), Iron Oxides (Cl 77499). 



MOJA OPINIA:

Krem BB kupiłam w wersji miniaturowej (7g.) dla wypróbowania. Ma on ładny jasny żółty odcień, który  będzie odpowiedni dla większości Polek. Krem ten ma ładny ale dość intensywny ziołowy zapach,  bardzo gęstą konsystencję i daje półmatowe wykończenie. Mimo gęstej konsystencji dobrze się rozprowadza na skórze zarówno palcami jak i gąbeczką typu beautyblender. Trzeba  uważać, aby z nim nie przesadzić, bo wtedy może wyglądać dość ciężko na skórze.  Ma dobre średnie krycie, jednak większe niedoskonałości trzeba przykryć korektorem. Cera po jego użyciu jest gładka  i nawilżona, a jednocześnie długo utrzymuje mat. Krem BB po przypudrowaniu bardzo dobrze się utrzymuje cały dzień, choć w cieplejsze dni muszę go ponownie przypudrować w ciągu dnia.



SKIN 79 DRY MONKEY BB CREAM

OPIS PRODUCENTA:

Animal BB Cream to inteligentne połączenie podkładu, kremu pielęgnacyjnego i filtra UV, który zaspokaja potrzeby każdego typu skóry. Zapewnia doskonałe krycie, ukojenie, wygładzenie i nawilżenie. Dry Monkey to lekki krem w kolorze beżu z różowym podtonem. Zawiera wyciąg z banana, bogate źródło witamin z grupy B, beta-karotenu (prowitaminy A), witaminy E, C, i PP. Wykazuje właściwości odżywcze, zmiękczające, przyśpiesza gojenie ran i podrażnień. Kwas hialuronowy nawilżania, ujędrniania i napinania skórę.

Cena ok 49 zł /30 ml (gdy ja go kupowałam kosztował 35 zł)


Skład INCI: Water, Titanium Dioxide (CI77891), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Phenyl Trimethicone, Zinc Oxide (CI77947), Ethylhexyl Salicylate, Cyclopentasiloxane, Dipropylene Glycol, Hydrogenated Polyisobutene, Cyclohexasiloxane, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Glycerin, Niacinamide, Pentylene Glycol, Synthetic Fluorphlogopite, Iron Oxides (CI77492), Dicaprylyl Carbonate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Disteardimonium Hectorite, Sorbitan Isostearate, Magnesium Sulfate, Phenoxyethanol, Aluminum Hydroxide, Hexyl Laurate, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Trihydroxystearin, Mica (CI77019), Stearic Acid, Triethoxycaprylylsilane, Tribehenin, Iron Oxides (CI77491), Iron Oxides (CI77499), Dimethicone, Parfum, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Dimethicone Crosspolymer, Adenosine, Hydrogenated Castor Oil Isostearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Hyaluronate, Ananas Sativus (Pineapple) Fruit Extract, Garcinia Mangostana Peel Extract, Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract, Morinda Citrifolia Extract, Musa Sapientum (Banana) Fruit Extract, Nephelium Lappaceum Branch/Fruit/Leaf Extract, Psidium Guajava Fruit Extract




MOJA OPINIA:
Krem ma przyjemny delikatny kwiatowy zapach oraz ładny kolor w odcieniu beżu. Nie zauważyłam w tym kolorze na szczęście różowych podtonów o których wspomina opis produktu. Jednak jest odrobinę ciemniejszy i chłodniejszy od kremu BB Orange, ale różnica po nałożeniu i rozsmarowaniu jest praktycznie niewidoczna na twarzy. Dry Monkey ma podobnie do kremu BB Orange gęstą konsystencję, średnie krycie, a także lekko matowe wykończenie, choć odrobinę bardziej świetliste niż poprzednik. Ładnie się wtapia w skórę i trzyma się dobrze cały dzień, choć muszę go w ciągu dnia ponownie przypudrować.

MISSHA M PERFECT COVER BB CREAM SPF 42/PA+++, NO. 21

OPIS PRODUCENTA:

Missha M Perfect Cover zapewnia naturalne i równomierne krycie, posiada właściwości łagodzące i nawilżające. Ma działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające oraz chroni skórę przed promieniowaniem UV. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, może być stosowany jako baza lub podkład.

Cena ok 30 zł/20 ml, ok 60 zł/ 50 ml.

Skład INCI: Water (Aqua), Cyclopentasiloxane, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Cetyl PEF/PPG-10/1 Dimethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Zinc Oxide, Dimethicone, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, PEG-10 Dimethicone, Arbutin, Magnesium Aluminium Silicate, Stearalkonium Hectorite, Hydrolysed Collagen, Rosa Rubiginosa Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Squalane, Caviar Extract, Adenosine, Algae Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Fagus Sylvatica Bud Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Ceramide 3, Chamomila Recutita (Matricaria) Flower Extract, Fragrance (Parfum), Triethanolamine, Methylparaben, Propylparaben, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol. MAY CONTAIN [+/-; Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)



MOJA OPINIA:

Krem kupiłam w mniejszej pojemności 20 ml w odcieniu 21 Light Beige, który wybrałam w ciemno na podstawie zdjęć w necie. Niestety ten kolor nie jest trafiony, jest to jasny zimny beż wpadający w siny, "trupi" kolor. Produkt testowałam w okresie końca zimy i wczesnej wiosny. Wtedy moja cera była mocno przesuszona i krem ten idealnie wpasował się w jej potrzeby. Krem świetnie nawilża skórę, dobrze kryje i nie podkreśla suchych skórek. Ma dość gęstą konsystencję, świetliste mokre wykończenie i pięknie wtapia się w skórę. Najlepiej nakładać go palcami jak tak jak zwykły krem. W temperaturach jakie w tym okresie panowały krem po przypudrowaniu, spisywał się całkiem nieźle i wytrzymywał na skórze cały dzień (z 1 lub 2 poprawkami w ciągu dnia). Jednak wiosną kiedy było już nieco cieplej zauważyłam, że radzi sobie nieco gorzej, po 2-3 godzinach zaczynał się ważyć i wymagał częstszych poprawek. Tym bardziej krem ten na mojej mieszanej cerze nie sprawdził się teraz w upalne dni, jak również kolor, który gdy już jestem nieco opalona w ogóle się nie nadaje.


Porównanie kolorów trzech kremów BB:


Podsumowując, kremy Skin79 Super+ Beblesh Balm i Dry Monkey, są do siebie bardzo podobne. Oba świetnie się sprawdzą na lato,  mają tak samo mocny filtry przeciwsłoneczny, zapewniający skórze ochronę na poziomie SPF 50+, a dodatkowo wskaźnik PA+++, który oznacza najwyższą ochronę przed promieniowaniem UVA. Kremy mają także podobnąy kolor, konsystencję i krycie. Bardzo dobrze się utrzymują na mojej mieszanej cerze, nie ciastkują się, nie ciemnieją, dobrze się łączą z innymi produktami i nie zapychają skóry. Odrobinę bardziej żółty kolor i lepiej utrzymujący mat ma krem BB Orange. Jednak porównując je cenowo,  to starcie wygrywa Dry Monkey, który niewiele się różni właściwościami, a jest sporo tańszy. Jedyny minus to taki, że gdy mocniej się opalę oba kremy kolorystyczne będą dla mnie nieco za jasne. Jeśli chodzi o krem Missha M Perfect Cover, to również ma dobry filtr na poziomie SPF 42 i tak samo wysoki wskaźnik PA+++. Jest to dobra propozycja dla osób z cerą suchą (tylko na lato polecam wybrać inny kolor niż mój). U mnie w cieplejsze dni on się nie sprawdził. Jednak na pewno do niego wrócę jesienią i zimą, gdyż kiedy moja cera była mocno przesuszona był on jedynym kosmetykiem, który na niej dobrze wyglądał.



Dajcie znać, który z tych kremów BB jest Waszym ulubionym i jakie inne koreańskie  lub japońskie kremy BB polecacie ? 

Buziaki :*



3 komentarze:

  1. Lubię Misshę szkoda, że ma parafinę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dopatrzyłam się w składzie parafiny, może jest pod nazwą której nie znam. Zresztą nie zwracam uwagi zbyt mocno na składy tylko sprawdzam na skórze czy mi nie szkodzą.

      Usuń
  2. Bardzo lubiłam Mishę :) Choć czasem odczuwałam ją jako zbyt tłustą. Natomiast zawsze chciałam spróbować kremów BB Skin79. Jednak po tym gdy spróbowałam minerałów - totalnie przepadłam i aż dotąd nie skorzystałam z płynnych wersji podkładów, czy kremów BB. Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń