piątek, 11 sierpnia 2017

PALETKA LIMITOWANA GLAM BOX EDYCJA II STREFA KOMFORTU i pojedyńcze cienie GLAM SHADOWS - recenzja

Witajcie!


Dziś zapraszam Was na recenzję limitowanej paletki cieni Glam Box Edycja II Strefa Komfortu i trzech pojedynczych cieni  Glam Shadows. Paletkę i pojedyncze cienie kupiłam ponad 4 miesiące  temu będąc na targach Beaty Forum. Są to moje pierwsze kosmetyki z tej polskiej firmy stworzonej przez znaną Youtubrekę Hanię Digitalgirl. Długo czekałam z recenzją tej paletki, gdyż moja opinia co do niej zmieniała się kilka razy. Najpierw paletka zachwyciła mnie doborem zestawionych kolorów, potem był moment rozczarowania i dopiero teraz mam w pełni wyrobioną opinię na jej temat. Jeśli jesteście ciekawi tej opinii oraz mojego porównania  palety Strefa Komfortu do Zoeva Cocoa Blend to zapraszam do dalszej części posta. 



Pojedyńcze cienie Glam Shadows


Wybór cieni w Glam-Shopie jest ogromny i ciągle ich przybywa, ciężko było zdecydować się tylko na 3. Sądzę jednak, że moja kolekcja z czasem się powiększy:). Wybrałam kolory: 

Czekoladowa Róża - cień brązowo-różowy, metaliczny 
Miodowy - kolor miodowego brązu 
Świecąca Morela - intensywny odcień pomarańczowo-różowy 

Bardzo podobają mi się polskie nazwy, które są zabawne i często idealnie pasują do danego koloru. 













Wszystkie trzy kory są świetnie napigmentowane, dobrze się blendują i utrzymują cały dzień na powiekach. Kolory są bardzo oryginalne i dość niepowtarzalne. Ja osobiście nie mam takich w swoich zbiorach:)

Od lewej : Miodowy, Świecąca morela, Czekoladowa róża

Paleta Glam Box Edycja II Strefa Komfortu



Paleta jest wykonana z dobrej jakości białego sztywnego kartoniku, który jest bardzo wygodny do czyszczenia, gdyż ma gładką śliską powierzchnię. W środku zawartych jest 10 cieni do powiek, w tym 5 matów i 5 błyszczących w tym 2 beztalkowe. Cienie są większej gramatury (1,8 g) niż cienie Zoeva (1,5 g), sama paletka również jest nieco większa .


Kolorystyka tej paletki od razu mnie uwiodła. Mamy tutaj zarówno cienie chłodne, jak i ciepłe. Cały górny rząd jest w ciepłej tonacji, cały dolny w chłodnej. Mamy tutaj komplet cieni  idealny do  stworzenia  dziennego makijażu jak i wieczorowego.


Vanilia - matowy jasny beż z domieszką żółtych odcieni, w ciepłej tonacji
Karmelek - błyszczący średni brąz w ciepłej tonacji
Kandyzowana Pomarańcza (beztalkowy) intensywny pomarańcz o foliowej konsystencji
Żurawina (beztalkowy) wpadający w czerwoień cień o foliowej konsystencji
Wiśnie w czekoladzie - matowy bordowy cień
Gorzka Herbata - matowy chłodny brąz
Szare Rodzynki - matowy chłodny róż z domieszką szarości
Lajkra - lekko połyskujący beżowo-różowo-brązowy cień
Kakaowe Truskawki - ciepły brąz z domieszką czerwieni ze złotymi drobinkami
Błyszczyk - różowo-szampański cień, w chłodnej tonacji


Górny rząd:


Dolny rząd:



Na początku moją uwagę najbardziej przyciągnęły cienie błyszczące z górnego rzędu jednak gdy zaczęłam  używać palety najbardziej  pokochałam cienie z dolnego rzędu, które mają ciekawe wykończenia i chłodne kolory. Małe rozczarowanie przeżyłam cieniami beztalkowymi, które na początku wydawały mi się średnio napigmentowane i ciężko było mi uzyskać na powiece intensywny efekt. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć porównanie swatchy na ręku po jednym przeciągnięciu palcem dwóch cieni Zoeva Cocoa Blend do Glam Box Strefa Komfortu.

Od lewej Zoeva cień Pure Canache i Glam Box cień Kandyzowana Pomarańcza
Po lewej Zoeva cień Warm Notes i Glam Box Żurawina
Jak widać na zdjęciach na sucho te cienie nie robią takiego wrażenia jak Zoeva, trzeba się z nimi nauczyć pracować, a najlepiej używać ich na mokro. Wtedy stają się bardzo intensywne i można zrobić nimi piękny makijaż wieczorowy.
Jeśli zaś chodzi o matowe cienie tu jakość i pigmentacja jest bardzo podoba, a także łatwość ich rozcierania.

Po prawej dwa cienie Zoeva: Substitute For Love, Freshly Toasted . Po lewej dwa cieni Glam Box: Wiśnie w czekoladzie, Szare Rodzynki.
Małym minusem jest też fakt, że brakuje mi w tej palecie jednego ciemniejszego brązu, którym mogłaby podkreślić zewnętrzny kącik. Tutaj wszystkie cienie są jakby stonowane lekko przygaszone.

Podsumowując, mimo początkowego lekkiego rozczarowania paletą nie żałuję  jej zakupu. Cienie są bardzo dobrej jakości, nie osypują się i trzymają cały dzień. Kolory cieni są ze sobą idealnie zestawione i dobrze ze sobą współgrają. Podoba mi się również różnorodność wykończenia cieni, są tu cienie matowe, lekko satynowe, z drobinkami i foliowe. Trzeba jednak mieć na uwadze, że są to cienie stworzone jak jest napisane na opakowaniu "na codzienne makijażowe potrzeby", bo właśnie ta paleta idealnie sprawuje się do codziennych delikatnych makijaży. Mamy tu też oczywiście mocniejsze akcenty, ale to jest jakby dodatek a nie główny atut tej palety. Brakuje mi w tej palecie mocniejszego ciemnego brązowego cienia, który sprawiłby, że makijaż stałby się bardziej wyrazisty. Błyszczące cienie beztalkowe wymagają zaś więcej pracy, aby były bardziej intensywne, co przy codziennym szybkim makijażu jest lekkim minusem. Dużym plusem tej palety jest to, że zawiera cienie o chłodnej i ciepłej tonacji co czyni ją bardzo ciekawą wśród wielu bardzo ciepłych palet na rynku. Jeśli szukacie takiej właśnie kolorystki z pięknie dobranymi cieniami w spokojnej tonacji, którą bez trudu zrobicie makijaż na co dzień, to polecam:) 

Gdybym jednak miała wybrać pomiędzy paletą Strefa Komfortu a Zoeva Cocoa Blend, to mimo wszystko wybrałabym tą drugą. Jednak cieszę się, że mam obie i nie muszę wybierać:)

Co do  pojedynczych cieni, to tu nie mam żadnych zastrzeżeń, cienie są genialne a kolory nietuzinkowe. Spokojnie mogą konkurować z wieloma innymi i droższymi cieniami.

Makijaż dzienny oka paletą Strefa Komfortu


Dajcie znać co sądzicie o tej palecie i cieniach? Jakie inne kolory cieni Glam Shadows polecacie.





9 komentarzy:

  1. Na mokro są genialne te metaliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale na początku trochę się rozczarowałam teraz już jestem zadowolona z palety :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ma bardzo ciekawe kolory dobrze skomponowane:)

      Usuń
  3. Ciekawe te kolory, ale nie kusi mnie jakoś szczegolnie mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dłużej używam tej paletki tym bardziej mi się podoba :)

      Usuń
  4. O jaka ładna paleta taka neutralna, takie lubię najbardziej. W najbliższym czasie będę musiała zainwestować w jakąś paletę. mój blog

    OdpowiedzUsuń