niedziela, 8 września 2019

FARBA DO WŁOSÓW HERBATINT, KOLOR JASNY BLOND 8N I PIASKOWY BLOND FF5 - recenzja.

Cześć,

Dzisiejsza recenzja  będzie dotyczyć  ziołowej farby do włosów Herbatint. Jest to jedna z najlepszych, naturalnych farby do włosów z jaką  się do tej pory  spotkałam, a farbuję włosy już wiele lat:) Jeśli jesteście ciekawi  dlaczego tak sądzę to zapraszam do dalszej części posta:) 

OPIS PRODUCENTA:

Farba do włosów Herbatint jest to trwały żel koloryzujący do włosów oparty na bazie 8 naturalnych ekstraktów roślinnych. Naturalne, ziołowe farby Herbatint to 40 lat doświadczenia w tworzeniu produktów do koloryzacji włosów, które pozwoliło na opracowanie unikalnej receptury, dzięki której uzyskano harmonijne połączenie minimalnej ilości substancji chemicznych z wyciągami roślinnymi i ziołowymi. Efektem tego jest farba do włosów, która nie tylko łagodnie i trwale barwi Twoje włosy, ale także odżywia je, chroni i pielęgnuje.

Receptura farby jest:  
  • bez amoniaku,
  • bez  parabenów, 
  • bez rezorcyny, 
  • bez metali ciężkich, 
  • bez alkoholu, 
  • bez SLS, 
  • bez glutenu.
Farba bazuje na wyciągach ziołowych i białkach. Szkodliwy dla skóry i włosów amoniak został zastąpiony rozmarynem, chinowcem oraz łupiną orzecha włoskiego, aby łagodnie uwalniać barwnik. Herbatint nadaje włosom bardzo naturalną barwę oraz zapewnia 100% pokrycie siwych włosów.

Farby te wyraźnie poprawiają kondycję włosów oraz nadają im zdrowy wygląd i świetlisty połysk. Dodatkowo, doskonale radzą sobie z pokryciem siwych włosów, nawet tych opornych na farbowanie.

Maksymalnie zredukowane składniki chemiczne sprawiają, że Herbatint jest odpowiedni dla osób ze skłonnością do alergii oraz osób zwracających szczególną uwagę na bezpieczeństwo i dobrą kondycję włosów.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:
  • Aloes barbadyjski - jest bogaty m.in. w enzymy, białka, witaminy A, C i E oraz pantenol. Działa kojąco i łagodząco na skórę głowy i chroni ją przed podrażnieniami. Wzmacnia włosy i ułatwia wnikanie koloru w jego strukturę.
  • Brzoza brodawkowata - zawiera łagodzącą betulinę, poprawia kondycję włosów i działa antyseptycznie na skórę głowy.
  • Limanthes Alba - wzmacnia i odżywia włosy, nadaje im połysk oraz podtrzymuje trwałość koloru. Jest źródłem witamin E i F i aminokwasów.
  • Orzech włoski - wzmacnia kolor oraz działa oczyszczająco.
  • Oczar wirginijski - wzmacnia kolor włosów, działa oczyszczająco i tonizująco na skórę głowy.\
  • Jeżówka wąskolistna - zawiera m.in. kwas oleinowy, betainę i polisacharydy, które nawilżają włosy i działają antyseptycznie na skórę głowy.

Skład (8N):
Laureth-4, Propylene glycol, Aqua (Water), PEG-2 oleamine, Ethanolamine, Oleic acid, Aloe barbadensis (Aloe vera)leaf extract, Hamamelis virginiana (Witch hazel)leaf extract, Betula alba (birch)leaf extract, Echinacea angustifolia (Echinacea)root extract, Juglans regia (Walnut)shell extract, Rheum palmatum (Rhubarb)root extract, Cinchona calisaya (Cinchona)bark extract, PEG75 meadowfoam oil, Limnanthes alba (Meadowfoam)seed oil, p-Phenylenediamine, Tetrasodium EDTA, p-Methylaminophenol sulfate, 2- Methylresorcinol, 4-Chlororesorcinol, 4Amino-2-hydroxytoluene, pAminophenol, Cetrimonium chloride, Simethicone, Sodium metabisulfite, Glycerin.
Glikolowa emulsja aktywująca: Aqua (Water), Hydrogen peroxide, Etidronic acid, Trideceth-9, Cetrimonium chloride, Simethicone, Propylene glycol, PEG-40 hydrogenated castor oil.

Skład (FF5):
Laureth-4, Propylene glycol, Aqua (Water), PEG-2 oleamine, Ethanolamine, Oleic acid, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf extract, Hamamelis virginiana (Witch hazel) leaf extract, Betula alba (Birch) leaf extract, Echinacea angustifolia (Echinacea) root extract, Juglans regia (Walnut) shell extract, Rheum palmatum (Rhubarb) root extract, Cinchona calisaya (Cinchona) bark extract, PEG-75 meadowfoam oil, Limnanthes alba (Meadowfoam) seed oil, p-Aminophenol, p-Methylaminophenol sulfate, p-Phenylenediamine, Tetrasodium EDTA, Cetrimonium chloride, Simethicone, Sodium metabisulfite, Glycerin.
Glikolowa emulsja aktywująca: Aqua (Water), Hydrogen peroxide, Etidronic acid, Trideceth-9, Cetrimonium chloride, Simethicone, Propylene glycol, PEG-40 hydrogenated castor oil.

MOJA OPINIA:

Włosy farbuje już od wielu lat, bo zaczęłam bardzo wcześnie siwieć (już w szkole średniej). Dlatego też coraz bardziej zwracam uwagę na dobry skład farb i jak najmniejszą ilość chemii. Jednak poza dobrym składem farba musi pokrywać 100% siwych włosów. Farba Herbatint  z opisu spełniała wszystkie moje wymagania, więc z  miłą chęcią wzięłam się za jej testowanie. Po konsultacji i wzięciu pod uwagę sporej ilości moich siwych włosów i koloru jaki mam obecnie zostały mi dobrane dwa kolory, które mam zmieszać w proporcji 2/3 8N JASNY BLOND i 1/3 FF5 PIASKOWY BLOND

Każde opakowanie farby zawiera dwie buteleczki po 60 ml każda, które należy ze sobą zmieszać w proporcji 1:1. Kolory można łączyć, jest ich aż 36 do wyboru. Trzeba tylko pamiętać aby proporcje obu składników z buteleczek (białej - aktywator i zielonej - farba) się zgadzały.



W przypadku siwych włosów niektóre  wybrane kolory trzeba  połączyć z innymi  aby w pełni pokryć siwe włosy i uzyskać jak najlepszy efekt. Zasada ogólna jest taka, że ile % siwych włosów tyle % farby z serii naturalnej (N) + ewentualnie dodatkowy kolor z innej serii np.FF, M,C itp. 
Poniżej zalecenia producenta:
Farbowanie siwych włosów:
  • 1N – 8N – pokrywa w 100% siwe włosy
  • wybierając kolor docelowy 9N, 10N zmieszaj go z kolorem 8N
  • wybierając kolor docelowy 4D, 4M, 4R, 4C, zmieszaj go z kolorem 4N
  • wybierając kolor docelowy 5D, 5M, 5R, zmieszaj go z kolorem 5N
  • wybierając kolor docelowy 6D, zmieszaj go z kolorem 6N
  • wybierając kolor docelowy 7D, 7M, 7R, 7C, zmieszaj go z kolorem 7N
  • wybierając kolor docelowy 8D, 8R, zmieszaj go z kolorem 8N.

Buteleczki są zakręcane, można  je  ponownie zamknąć i zachować produkt, który nie został zmieszany do następnego farbowania. Mi na moje krótkie włosy te dwie farby spokojnie starczą na 4-5 razy, jednak wszystko zależy od  długości i gęstości włosów. 


Miłym zaskoczeniem było, że farba jest zupełnie bezzapachowa, a to dlatego że nie zawiera amoniaku:). Po zmieszaniu zawartości buteleczek konsystencja z wodnistej zmienia się do postać lekkiego żelu. Żel ten łatwo nakłada się na włosy i nie spływa na boki. 


Farbę trzymałam na głowie około 40 minut. Dodatkowym plusem farby jest to, że nie zabarwiła mi skóry w żadnym miejscu. Do farby są dołączone oczywiście rękawiczki i dwie saszetki: szampon i odżywka które są również bez SLS i parabenów. Szampon odżywia i regeneruje włosy a odżywka dodatkowo domyka łuskę włosa po każdym i wygładza.  Po zabiegu  włosy były gładkie, miękkie i łatwo się rozczesywały.


W czasie koloryzacji trochę się obawiałam, bo  żel na włosach zmienił kolor na ciemniejszy (lekko brązowy). Jednak kolor wyszedł taki jaki miał być, czyli ładny naturalny blond nie za ciepły i nie za zimny. Włosy były błyszczące a, kolor wręcz trójwymiarowy. Uzyskałam bardzo podobny efekt jaki do tej pory miałam po wizycie w salonie fryzjerskim. Dodatkowo włosy po farbowaniu są faktycznie tak jak pisze producent w lepszej formie niż przed, gdyż farba chroni je i pielęgnuje. 
Efekt przed i po
Efekt po farbowaniu
Moje pierwsze farbowanie robiłam latem już ponad miesiąc temu. Potem byłam jeszcze na wyjeździe nad wodą. Więc możecie zobaczyć jak farba się utrzymała po kąpielach słonecznych i w basenie. Kolor lekko się rozjaśnił, ale nadal wyglądał ładnie i naturalnie. Nie zżółkł i nie wypłukał się z siwych włosów. Dodam, że wszystkie zdjęcia koloru włosów robiłam w tym samym świetle w łazience:)
Moje drugie farbowanie zrobiłam po ok miesiącu tylko na odrost. Jestem bardzo zadowolona, nie widać żadnego odcięcia, kolor z odrostu ładnie połączył się z pozostałym. Włosy są w świetnej kondycji (jak na włosy po lecie) a skóra głowy nie jest sucha i podrażniona, co często było moim problemem przy używaniu zwykłych farb.
Włosy po drugim farbowaniu tylko odrostu
Farby te można dostać w wielu sklepach internetowych, a także w niektórych aptekach i sklepach stacjonarnie, na stronie Herbatint, możecie sprawdzić, gdzie dokładnie można kupić te farby (cena ok 44 zł).



Podsumowując, chyba po latach poszukiwań znalazłam swoją idealną farbę i mieszankę kolorystyczną. Farba ma świetny naturalny skład, jest łagodna dla włosów i wrażliwej skóry głowy. Do tego bez problemu pokrywa moje siwe włosy i jest bardzo wydajna. Dużym plusem jest możliwość mieszania kolorów, co sprawia,  że kolor włosów wygląda bardziej naturalnie trójwymiarowo. Warto też dodać, że jest to produkt wegański i  nie  jest testowany na zwierzętach. Taka  ziołowa farba  to idealne rozwiązanie dla osób, które chcą spróbować farbowania w domu, ale boją się aby nie zniszczyć włosów. To świetne rozwiązanie również dla tych co muszą  tak jak ja, często farbować włosy z powodu siwych włosów i szukają czegoś co dobrze je pokryje i będzie łagodne dla skóry i włosów. 


Dajcie znać czy  farbujecie włosy i czy znacie tą farbę.




piątek, 23 sierpnia 2019

NOU PEONY - woda perfumowana dla kobiet.

Cześć,

Marka NOU regularnie wypuszcza nowe wody perfumowane dla kobiet i toaletowe dla mężczyzn. Można je znaleźć w Rossmannie. Ja mam pierwszy raz do czynienia z perfumami tej marki. Jak  mi się sprawdził zapach Peony, który został nagrodzony Tytułem Doskonałości Roku 2018 Twojego Stylu? Tego dowiedzie się w dalszej części, zapraszam:)

perfumy

OPIS PRODUCENTA:

"Kiedy wejdziesz do ogrodu NOU Peony, delikatny powiew wiatru przyniesie ci miłe ukojenie. Poczujesz delikatny zapach porannej rosy na płatkach róż, spod których uniosą się na chwilę nuty czarnego pieprzu. Zawrócą ci nieco w głowie, ale nie poddawaj się. Wejdź do ogrodu głębiej. A gdy poczujesz, że cudowniej być nie może, ze zdwojoną siłą powrócą płatki róż, tym razem w towarzystwie zniewalającej piwonii. To nie koniec podróży. Przygotuj się na kolejne doznania. W spowitej mgłą dolinie czekają na ciebie piżmo, drzewo cedrowe i paczula. Tu możesz się zatrzymać i odpocząć aż do zachodu słońca. paczuli, drzewa sandałowego, bobu tonka oraz benzoinu."

NUTY ZAPACHOWE:
  • Nuta głowy: poranna rosa, płatki róż, czarny pieprz
  • Nuta serca: róża, piwonia
  • Nuta bazy: piżmo, drzewo cedrowe, paczula
(Cena ok. 69 zł/50 ml.)

prefumy

MOJA OPINIA:


Zapach Peony dostałam do przetestowania dzięki uprzejmości marki. Trochę się obawiałam tych perfum, gdyż jestem ogólnie bardzo wybredna co do zapachów i rzadko coś mi się podoba. Nie do końca też przepadam za zapachem róży w perfumach, gdyż często jest dość mdły i duszący. Jednak ten kwiatowy zapach nie ma nic wspólnego z duszącą różą. Jest tu bardziej wyczuwalna piwonia. Nie jest to jednak delikatny pudrowy zapach. Ma on w sobie nutę świeżości i czegoś bardziej ostrego, zapewne za sprawą czarnego pieprzu w nucie głowy. Ta świeżość sprawia, że zapach nie jest zbyt ciężki, ani mdły. Sprawdzi się świetnie nawet latem.


 nou perfumy

Dużym plusem jest także eleganckie opakowanie i piękna szklana buteleczka z wygodnym atomizerem. Całość prezentuje się naprawdę świetnie i nie wygląda tanio. Jedyne co bym zmieniła, to może usunęłabym  naklejane etykietki (choć może się czepiam, bo są z bardzo dobrej jakości papieru), wtedy by było jeszcze bardziej elegancko:)

 nou perfumy

Zapach jest też bardzo trwały, pięknie rozwija się jego zapachowa kompozycja i  utrzymuje się na skórze cały dzień.

nou perfumy
perfumy, woda perfumowana

Podsumowując mimo moich obaw, bardzo polubiłam się z tym zapachem. Jest to bardzo dobrej jakości woda perfumowana naszej polskiej marki. Jeśli tak jak ja lubicie piwonię, a także świeże zapachy to koniecznie będąc w Rossmannie  powąchajcie, może też Wam się spodoba:). 

Dajcie koniecznie znać czy znacie jakieś perfumy  marki NOU?


wtorek, 13 sierpnia 2019

SUNEW MED+ ŻEL ROZPUSZCZAJĄCY NASKÓREK Z WITAMINĄ C - recenzja.

Cześć!

Dziś przychodzę z moim ostatnio największym odkryciem kosmetycznym. Jest to Żel Rozpuszczający Naskórek marki SUNEW MED+.  Jak ten żel wpłynął na moją skórę i czy może zastąpić peelingi. Dowiecie się z dalszej części posta.


OPIS PRODUKTU:

Żel rozpuszczający naskórek Sunew Med, którego składnikiem aktywnym jest witamina C, zawiera aktywne i mineralne składniki, które powodują złuszczenie naskórka, zanieczyszczań oraz martwych komórek - bez zaczerwienienia i podrażnień. Żel jest alternatywą dla mikrodermabrazji, może jednak być używany przy cerach naczyniowych i bardzo wrażliwych. Absorpcja składników z innych kosmetyków zostaje podniesiona dzięki czemu skóra jest odżywiona, a składniki aktywne działają w głębszych warstwach skóry. Witamina C hamuje wytwarzanie pigmentu chroniąc skórę przed powstawaniem piegów i przebarwień, a istniejące wyraźnie rozjaśnia. Poprawia koloryt poszarzałej skóry. Stymuluje produkcję ceramidów, poprawia barierę lipidową naskórka. Skóra staje się bardziej odporna na czynniki zewnętrzne i lepiej nawilżona.


SKŁAD: Aqua, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Carbomer, Cetrimonium Chloride, Diazolidiny Urea,Citrus Aurantiim Amara (Bitter orange) Oil, Iodopropynyl Butylcarbamate, SodiumAscorbyl Phosphate, phenoxyethanol,Ethylhexylglycerin, CI15985, CI19140, OleaEuropaea (Olive) Fruit Oil

120 g / cena ok. 56-70 zł



MOJA OPINIA:

O tym żelu słyszałam już jakiś czas temu, jednak ostatnio zrobiło się o nim głośno za sprawą Instagrama i Blanki Lipińskiej (autorki książki "356 dni"), która tak go zachwalała, że postanowiłam, że muszę go kupić. Trafiłam na niego przypadkiem  w sklepie internetowym Minti Shop, gdzie  dodatkowo była na niego promocja:), (można też go kupić  np: w Super-Pharm i na Ekobieca). 



Żel ma postać przezroczystego żelu, bez żadnego wyraźnego zapachu. Nakładamy na suchą skórę twarzy (omijając oczy) i masujemy, już po chwili czujemy pod palcami grudki martwego naskórka. Cały zabieg trwa bardzo krótko. Producent zalecił nie dłużej niż jedna minuta i spokojnie ta minuta wystarcza. 



Twarz po zabiegu od razu jest wygładzona i rozświetlona. Kosmetyk użyłam też na szyję gdzie efekt był jeszcze bardziej widoczny (pewnie dlatego, że na twarzy częściej robiłam różnego rodzaju peelingi, a na szyi nie zawsze). Żel wystarczy używać raz na dwa tygodnie. Jednak ja z ciekawości użyłam go ponownie na drugi dzień, by zobaczyć co z tym naskórkiem (czy to rzeczywiście naskórek, a nie mąka jak gdzieś przeczytałam). Drugiego dnia naskórka już prawie nie było pod palcami, więc rzeczywiście kosmetyk rozpuszcza martwy naskórek i spokojnie wystarczy go używać tylko raz na dwa tygodnie. Postanowiłam też sprawdzić czy kosmetyk rozpuści suchy naskórek w miejscu gdzie mam go najwięcej, czyli na piętach:) i efekt wygładzenia również był od razu widoczny jak po dobrym peelingu stóp. Kosmetyk używam już 1,5 miesiąca (czyli użyłam go ok 3-4 razy). Zauważyłam znaczną poprawę mojej cery. Nie mam nawracających problemów z niedoskonałościami, zniknęły wypryski i wągry z nosa). Nastąpiło też wygładzenie zmarszczek i poprawa kolorytu. Moje przebarwienia, które zawsze wychodzą latem w tym roku są dożo mniej widoczne:).

Obecnie ten żel spokojnie zastępuje mi wszystkie peelingi, choć pewnie i tak znając mnie będę od czasu do czasu do nich wracać;). Dla mnie  jest to kosmetyk, który idealnie dopełnia moją pielęgnację.  Kosmetyk jest bardzo wydajny i uważam, że mimo iż nie jest najtańszy to  absolutnie jest wart zakupu. Ja go Wam gorąco polecam!!!

Dajcie znać czy słyszeliście o tym żelu, a jeśli go macie to podzielcie się swoją opinią w komentarzach:).




wtorek, 11 czerwca 2019

Dermacol Caviar Long Stay, podkład z korektorem - recenzja.

Cześć!

Dziś przychodzę do Was z recenzją podkładu Dermacol Caviar Long Stay, który na wieczku ma również dołączony korektor. Podkład ten kupiłam jeszcze w tamtym roku na jesieni, dorzuciłam go do koszyka nic o nim nie wiedząc z ciekawości, gdy robiłam zakupy w sklepie internetowym (możecie  te zakupy zobaczyć tutaj ). Dermacol to czeska marka,  która do tej pory kojarzyła mi się  przede wszystkim z super mocno kryjącymi podkładami. Czy ten podkład też jest aż tak kryjący? Czy sprostał moim oczekiwaniom? Tego dowiecie się czytając dalej. 


OPIS PRODUCENTA:

Długotrwały make - up z wyciągiem z kawioru wraz z korektorem. Udoskonalający korektor rozjaśnia partie wokół oczu oraz tuszuje niedoskonałości skóry. Trwały make - up z kawiorem, który pobudza i wygładza skórę, ma lekką, delikatną konsystencję i długotrwale kryje niedoskonałości. Głęboko nawilża skórę, odżywia i chroni przez cały dzień. Korektor wraz z fluidem dodaje skórze energii, ujednolica kolorystycznie, rozjaśnia i pozostawia skórę ożywioną bez zmarszczek.Połączenie korektora i długotrwałego fluidu czyni go kosmetykiem profesjonalnym. Dostępny w 4 odcieniach.


MOJA OPINIA:

Podkład znajduje się w szklanym opakowaniu o pojemność 30 ml. Zawiera ono wmontowany w wieczko korektor i lusterko. Jako aplikator mamy szpatułkę, szkoda, że nie pompkę, bo taka forma aplikacji jest nieco uciążliwa , szczególnie przy końcówce podkładu, bo szpatułka niestety nie sięga do końca. 



Posiadam najjaśniejszy kolor nr 1 Pale, który ma ładny beżowy odcień, jednak nie jest on bardzo jasny i na początku był dla mnie nieco za ciemny. Obecnie trochę się opaliłam i odcień jest idealny:). Poniżej możecie zobaczyć porównanie kolorystyczne dołączonego korektora i podkładu, oraz porównanie do najjaśniejszego koloru z podkładu Max Factor Radiant Lift.


Jak widać  dołączony korektor  jest w dopasowanym kolorze do podkładu, co jest dużym plusem. Korektor w wieczku oraz lusterko sprawiają, że podkład staje się świetnym rozwiązaniem na wyjazdy. Jest on bardzo kremowy. Nadaje się zarówno pod oczy, choć trzeba uważać z nakładaną ilością, jak i do zakrycia przebarwień czy wyprysków na skórze. Dobrze nakłada mi się go palcami. Chociaż można do tego też użyć i pędzla.



Wracając do podkładu to jego konsystencja jest gęsta i kremowa, ale zarazem dość lekka.
Podkład, co mnie zaskoczyło ma krycie raczej lekkie do średniego. Da się je wzmocnić korektorem, jednak pełnego krycia nim nie osiągniemy. Mimo gęstej konsystencji rozprowadza się  bez problemu zarówno pędzlem, gąbeczką i palcami. Wystarczy niewielka ilość produktu,aby pokryć całą twarz, przez co jest niezwykle wydajny (używam go już pond 3 miesiące i została jeszcze  ok 1/3). Podkład jest bardzo lekki, na twarzy praktycznie niewyczuwalny, nie da się nim zrobić efektu maski. Nie podkreśla niedoskonałości i zmarszczek, nie zbiera się w załamaniach i nie uwydatnia widocznych porów. Daje efekt bardzo subtelny i delikatny. Nie zapycha, nie wysusza i całkiem dobrze utrzymuje w ryzach moją strefę T do ok 6 godzin bez poprawek. Podkład ma bardzo dobrą trwałość, utrzymuje się ładnie praktycznie cały dzień, nie spływa i nie wyciera się.  To również jeden z nielicznych podkładów, który mogę spokojnie nakładać podczas upałów. 



Podsumowując,  podkład mimo moich obaw, że będzie ciężki i mocno kryjący, okazał się zupełnie inny. Zdecydowanie bardzo go polubiłam i naprawdę szczerze polecam wszystkim, którzy szukają trwałego podkładu a jednocześnie nie oczekują mocnego krycia.  Mimo gęstej konsystencji jest  lekki i wygląda bardzo naturalnie na skórze. Dodatkowym plusem jest też lusterko i dołączony korektor, który całkiem dobrze się sprawdził nawet nałożony pod oczy. Świetnie mi się też sprawdza jako baza na powieki pod makijaż. Jedynym minusem jest brak pompki i nieco niewygodna szpatułka, ale cała masa plusów zdecydowanie rekompensuje ten  mały minus. 

Podkład ten ostatnio wprowadza coraz więcej sklepów internetowych,  ostatnio  widziałam go również w Drogerii Natura (cena w zależności od sklepu waha się między 30-50 zł). 

Dajcie  koniecznie znać czy znacie ten podkład i jak u Was się sprawdził.





środa, 22 maja 2019

NATURTINT- naturalne kosmetyki do pielęgnacji i farbowania włosów.

CZEŚĆ!

Dziś przychodzę do Was z moją opinią na temat kosmetyków naturalnych marki Naturtint. Dwa miesiące temu dostałam do marki paczkę z wybranym kolorem farby, szamponem i odżywką chroniącą kolor. Ufarbowałam włosy i przez te dwa miesiące używałam tych kosmetyków dzięki czemu zdążyłam je już bardzo dobrze poznać. Produkty  Naturtint charakteryzuje to, że posiadają większość składników naturalnych, ciekawych olei i ekstraktów. Marka Naturtint specjalizuje się w tworzeniu naturalnie lepszych farb do włosów i z tego właśnie słynie. Jakiś czas  pojawiły się także produkty pielęgnacyjne stworzone z myślą o włosach farbowanych, czyli idealnie coś dla mnie, bo farbuję włosy od wielu lat. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii oraz efektów po farbowaniu (kolor farby 9N Honey Blonde) to zapraszam do dalszej części.



FARBA DO WŁOSÓW NATURTINT,  9N HONEY BLONDE



OPIS PRODUKTU:

Innowacyjna formuła, wzbogacona naturalnymi i ekologicznymi olejkami, wyciągami z roślin i nasion, jest pierwszą trwałą farbą do włosów, która aktywnie i delikatnie dba o zdrowie zarówno Twoich włosów, jak i skóry głowy.
Naturtint® jest oddany idei tworzenia naturalnie lepszych farb do włosów i od 20 lat skupia się na redukcji ilości środków chemicznych stosowanych w produktach koloryzujących. 

Nie zawiera: 
  • amoniaku, 
  • rezorcyny, 
  • parabenów, 
  • dea, 
  • silikonów,
  •  parafiny, 
  • olejów mineralnych, 
  • sls, 
  • sztucznych substancji zapachowych.
Farba Naturtit - naturalnie lepiej, zapewnia optymalną ochronę skóry głowy poprzez naturalny olej z nasion Limnanthes alba i ekologiczną wodę cytrynową, które łączą się aby chronić i pielęgnować skórę w czasie koloryzacji, dzięki ograniczeniu łuszczenia i suchości. Za trwały i naturalnie lśniący kolor odpowiada ekologiczny wyciąg z siemienia lnianego, który przenika do najgłębszych warstw włosów, zapewniając trwały kolor oraz utrzymuje intensywność barwy. Ekologiczny wyciąg ze słonecznika zwiększa ochronę przed warunkami atmosferycznymi, pomagając zachować lśniący kolor. Połączone działanie tych naturalnych i ekologicznych składników w szamponie utrwalającym kolor i ochronnej odżywce Naturtint pomaga zamknąć łuski włosów, utrwalić kolor i nadać blask. Silniejsze, wygładzone i bardziej miękkie włosy to zasługa naturalnie hydrolizowanego białka pszenicy, które regeneruje włókna włosów i zmniejsza łamliwość do 80%. Ceramidy pomagają zapewnić gładkie i miękkie włókna, zatrzymują wilgoć i poprawiają kondycję włosów. Zdrowsze, widocznie odmłodzone włosy osiągamy dzięki innowacyjnej formule nowego CC kremu przeciw oznakom starzenia Naturtint, z naturalnymi wyciągami z baobabu i grochu, który pomaga walczyć z głównymi oznakami starzenia się włosów, odbudowuje naturalną keratynę Twoich włosów i chroni je przed zniszczeniem, wysoką temperaturą, promieniami UV i zanieczyszczeniami. Testowana dermatologicznie, dostępna w aptekach.


MOJA OPINIA:

Moje włosy są już mocno siwe i ciężko współpracują z wieloma farbami do włosów. Szukam farb, które dobrze pokryją siwe włosy a jednocześnie będą łagodne dla włosów i skóry głowy. Do tej pory unikałam farb z naturalnym składem, bo mimo iż takie farby są delikatniejsze  to często nie pokrywają dobrze siwych włosów. Jednak kiedy dostałam propozycję przetestowania farby Naturtint postanowiłam spróbować. Zaciekawiło mnie to, że produkt zawiera w sobie mnóstwo naturalnych składników, a jednocześnie ma zapewniać trwały efekt. W linii tych farb można znaleźć wyjątkowo piękne naturalne kolory. Wybrałam dla siebie odcień 9N Honey Blonde. 



Krem bardzo łatwo łączy się z aktywatorem w jednolitą konsystencję. Przy nakładaniu zapach nie jest mocny chemiczny, a jest przyjemny i nie szczypie w oczy. Całość farby spokojnie wystarczyła mi na nałożenie na moje krótkie włosy. Mogłabym ją nawet podzielić na dwa użycia, ale chciałam dokładnie pokryć włosy i wyrównać ich kolor.  Myślę, że jeśli ktoś ma włosy dłuższe do ramion to jedno opakowanie powinno spokojnie wystarczyć.  



Farba ma gęstą jakby żelową konsystencję,  łatwo rozprowadza się na włosach, nie spływa w trakcie jej trzymania. Bardzo dobrze się zmywa i co mnie zaskoczyło to fakt, że włosy przy zmywaniu są śliskie, nie czuć w dłoniach takiej szorstkości, jak przy innych farbach. Odcień 9N okazał się być w rzeczywistości kolorem bardzo zbliżonym do tego na opakowaniu. To taki jasny słoneczny blond,  nieco cieplejszy, ale nie za ciepły. Wybrałam ten odcień bo moje włosy po zimie i różnym ochładzaniu koloru stały się nieco zielonkawe (co widać na zdjęciach poniżej), więc chciałam je odrobinę ocieplić. Po użyciu farby włosy były nawilżone, gładkie i błyszczące. W zestawie był też dołączony szampon, odżywka i krem CC, które dodatkowo wygładziły i wzmocniły efekt zdrowych nawilżonych włosów. 



Nie  zauważyłam aby po tej farbie włosy zaczęły wypadać czy się łamać. Farba nie wypłukiwała się także zbyt szybko z włosów, a kolor na długo pozostał świeży i pełen blasku. Jedna z lepszych farb, jaką dotąd używałam, trwała, nie niszczy włosów, w dodatku ma dobrą cenę (ok 39 zł) .

PRZED                                        EFEKT PO FARBOWANIU
PRZED                                                           PO
                                                          

SZAMPON NATURTINT UTRWALAJĄCY KOLOR 

OPIS PRODUKTU:

Szampon utrwalający kolor Naturtint to kompozycja naturalnych składników, które dokładnie oczyszczają włosy i skórę głowy, równocześnie dbają o ich kondycję. Ponadto pomagają przedłużyć trwałość koloru.Jest to naturalny kosmetyk, który dba o czystość i dobrą kondycję włosów. Świetnie nadaje się nie tylko do włosów farbowanych, ale także suchych i zniszczonych. Szampon bazuje na ekologicznych olejkach i wyciągach roślinnych, które działają wzmacniająco, nawilżająco, odżywczo, odbudowująco oraz nabłyszczająco, ponadto ożywiają kolor włosów. Kwiatowa woda lawendowa nawilża i koi skórę głowy, natomiast woda z cytryny i czystka wzmacnia, nawilża i odbudowuje. W składzie zawarto przeciwutleniacz w postaci słonecznikowej wody kwiatowej, która dodatkowo naturalnie zamyka rozdwojone końcówki. Szampon zawiera łagodne substancje myjące, które otrzymywane są z olejów ze słonecznika i kokosa. W sposób delikatny oczyszczają, nie uszkadzając naturalnej warstwy ochronnej skóry głowy.

SKŁAD: Aqua Purificata (Purified Water), Lauryl Glucoside, Sodium Coco Sulfate, Disodium Cocoyl Glutamate, Glyceryl Oleate, Sodium Cocoamphoacetate, Coco-Glucoside, Cistus Ladaniferus Leaf/Stem Water*, Citrus Limon (Lemon) Fruit Water*, Lavandula Angustifolia Flower Water*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract*, Salvia Hispanica Seed Oil, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Dicaprylyl Ether, Decylglucoside. Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Lecithin, Parfum (Fragrance), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Citric Acid, Limonene.
* – składniki z upraw ekologicznych 98,4% naturalnych składników.



MOJA OPINIA:

To mój zdecydowany i  hit ostatnich miesięcy. Sam szampon do bezbarwny żel o bardzo przyjemnym, świeżym lekko cytrusowym zapachu. Dobrze się pieni, przepięknie oczyszcza, nie plącze i nie puszy włosów. W żaden sposób nie podrażnił skóry głowy i nie wywołał podrażnienia. powiedziałabym nawet, że ukoił moją skórę głowy, która wcześniej borykała się z podrażnieniami i swędzeniem.  Podoba  mi się w nim, że jest delikatny dla skóry i ta świeżość, która utrzymuje się naprawdę długo. Wydaje mi się, że rzeczywiści używając tego szamponu mój kolor włosów dłużej się utrzymał. Do tego szampon jest bardzo wydajny, po dwóch miesiącach częstego mycia głowy nadal mam jeszcze prawie połowę:)



ODŻYWKA OCHRONNA DO WŁOSÓW UTRWALAJĄCA KOLOR
OPIS PRODUKTU:

Do codziennych zabiegów pielęgnacyjnych po koloryzacji oraz suchych i zniszczonych włosów. Formuła z ekologicznymi olejkami, wyciągami z roślin i nasion, Naturtint Ochronna Odżywka wzmacnia i nadaje blask włosom. Włosy są jedwabiste, lekkie i łatwe w rozczesywaniu. Naturalnie aktywne składniki łączą się, dając długotrwały kolor i połysk.
Składniki aktywne z certyfikowanych upraw ekologicznych: 98,8% naturalnych składników
  • Słonecznikowa woda kwiatowa - naturalnie zamyka łuski włosów i regeneruje.
  • Czystek i woda cytrynowa- nawilżają, odbudowują i wzmacniają włosy oraz nadają blask.
  • Lawendowa woda kwiatowa - koi i nawilża skórę głowy.
  • Masło shea - nawilża, chroni i odżywia uszkodzone włosy
  • Hydrolizowane białka psenicy - odbudowuje włókna włosów i regeneruje uszkodzoną kreatynę. Zwiększa witalność i nawilża włosy.
Bez: Sztucznych substancji barwiących, silikonów, SLS, SLES i Parabenów.


SKŁAD:Aqua Purificata (Purified Water), Cetearyl Alcohol, Distearoylethyl Dimonium Chloride, Butyrospermum Parkii Butter, Citrus Limon (Lemon) Fruit Water,Cistus Ladaniferus Leaf/stem Water,Lavandula Angustifolia Flower Water*, Hydrolyzed Wheat Protein, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract* ,Silybum Marianum Ethyl Ester, Tocopherol,Glyceryl Stearate, Parfum (Fragrance),Sodium Benzoate, Potassium Sorbate,Citric Acid, Limonene
* – składniki z upraw ekologicznych 98,4% naturalnych składników.


MOJA OPINIA:

Odżywka z  tej serii przypadła mi najmniej do gustu. Włosy były po niej nieco tępe i szorstkie w dotyku niezależnie od tego ile trzymałam ją na włosach. Być może jest to spowodowane brakiem w składzie silikonów, które mają właściwości wygładzające i moje  farbowane blond włosy potrzebują nieco sztucznego wygładzenia;). Za to odżywka dobrze się sprawiła na włosach niefarbowanych u mojego syna i męża:). Ja ją mieszałam z inną odżywką, która ma właściwości wygładzające, bo chciałam jej używać bo ma naprawdę dobry naturalny skład. 

Podsumowując muszę przyznać, że bardzo polubiłam się z kosmetykami Naturtint. Szczególnie jestem zachwycona farbą i na pewno kupię kolejne opakowanie (choć może następnym razem nieco chłodniejszy kolor). Taka farba o mniejszej ilości chemii i naturalnym składzie to idealne rozwiązanie dla osób, które chcą  spróbować farbowania w domu, ale boją się aby nie zniszczyć włosów. To świetne rozwiązanie również dla tych co muszą farbować włosy już cały czas z powodu siwych włosów i szukają czegoś co dobrze je pokryje i będzie łagodne dla skóry. Kolejnym hitem okazał się szampon, który rzeczywiście dba o kolor, pięknie świeżo pachnie, dobrze się pieni i ma świetny naturalny skład. 

Dajcie znać czy znacie już kosmetyki Naturtin, a jeśli nie to co Was najbardziej zainteresowało?




wtorek, 19 marca 2019

RIMMEL LASTING RADIANCE - Długotrwale rozświetlający podkład chroniący przed zanieczyszczeniami - recenzja.

Cześć!

Dziś przychodzę z recenzją najnowszego podkładu Rimmel Lasting Radiance,  Medium Coverage Anti-pollution Foundation SPF 25 (Długotrwale rozświetlający podkład chroniący przed zanieczyszczeniami). Podkład kupiłam na promocji w Drogerii Jawa w cenie 23,99 zł, (w regularnej cenie w Rossmannie kosztuje 49,99 zł). Jako posiadaczka cery mieszanej wcześniej unikałam rozświetlających podkładów, jednak ostatnio coraz bardziej je lubię. Czy nowy podkład rozświetlający Rimmel, może być jednocześnie długotrwały i sprawdzić się na mojej cerze. Czy okaże się lepszy, lub równie dobry co  mój ulubiony rozświetlający podkład Max Factor Radiant Lift?  Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do dalszej części. 


OPIS PRODUKTU:

Podkład chroniący przed zanieczyszczeniami! Długotrwale rozświetlający podkład do twarzy Lasting Radiance to udoskonalona wersja podkładu Wake Me Up, który sprawia, że cera natychmiast nabiera blasku. Nowoczesna formuła podkładu Lasting Radiance sprawia, że skóra jest nawilżona do 24H, a filtr SPF 25 chroni ją przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Dzięki antyoksydantom zawartym w tym podkładzie skóra jest też chroniona przed wolnymi rodnikami, wypoczęta i naturalnie promienna! Unikalna technologia podkładu nawilżającego - Urban Shield - chroni ją przed zanieczyszczeniami powietrza, by mogła naturalnie lśnić.


SKŁAD:
Aqua/Water/Eau ,Cyclopentasiloxane, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dimethicone, Talc, Mica, Crambe Abyssinica Seed Oil ,Dimethicone/PEG-10/15 Crosspolymer, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Lauryl PEG-9 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Lecithin, Phenoxyethanol, Dimethiconol, Sodium Pca, Magnesium Sulfate, Sodium Chloride,Parfum/Fragrance, Caprylyl Glycol, Disodium Stearoyl Glutamate, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Urea,Ascorbyl Glucoside, Disodium EDTA,Potassium Sorbate,Glyceryl Polymethacrylate, Hexylene Glycol,Peg-8,butylene Glycol, Ectoin,Aluminum Hydroxide, Trehalose, Tocopherol, Biosaccharide Gum-1,propylene Glycol,Hexyl Cinnamal, DipropyleneGlycol, Polyquaternium-51, Limonene,Butylphenyl Methylpropional, Dimethylmethoxy Chromanol, Benzyl Salicylate, Linalool, BHT, Triacetin,Geraniol, Ascorbyl Palmitate, Citronellol,Alpha-Isomethyl Ionone,Alteromonas Ferment Extract,Sodium Hyaluronate, Ascorbic Acid,Citric Acid, Palmitoyl Tripeptide-1,titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)


MOJA OPINIA:

Podkład znajduje się w wygodnej buteleczce z solidnego szkła i aplikujemy go za pomocą wygodnej pompki. Podkład występuje w sześciu odcieniach, ja posiadam najjaśniejszy odcień 010 Light Porcelain, który jest dość jasny, ale nie bardzo jasny  i  wpada w różowo-brzoskwiniowe tony. 


Podkład ma przyjemny delikatny zapach i lekką, ale nie wodnistą konsystencję. Ma on  średnie krycie, które można  budować. Podkład ładnie stapia się z cerą nie tworzy maski, skóra po nim wygląda bardzo naturalnie. Podkład chwilę po nałożeniu lekko oksyduje nabierając bardziej brzoskwiniowych tonów, jednak po rozprowadzeniu go na twarzy nie jest to widoczne.

Kolor 010  po nałożeniu i  chwilę później.
Podkład ma w sobie rozświetlające mikrodrobinki, które nadają skórze zdrowego blasku. Ma satynowe wykończenie, skóra po nim wygląda świetliście na wypoczętą i odżywioną. Nie podkreśla suchych skórek, które u mnie są czasem widoczne przy innych podkładach.  Nie zauważyłam też aby podrażniał, czy zapychał. Nie ściąga i nie wysusza skóry, a wręcz daje przyjemne uczucie nawilżenia w ciągu dnia.  Wszystko było by pięknie, ale  tu kończą się jego zalety. Podkład niestety na mojej cerze nie jest trwały, już po ok 4 godzinach zaczyna się, ścierać, mocno świecić i wyglądać nieświeżo. Kolor na twarzy też po paru godzinach staje się jakby ciemniejszy i robią się plamy. Szkoda, że nie okazał się trwały, bo bardzo podoba mi się jak na początku wygląda na skórze, oraz jego właściwości nawilżające oraz chroniące skórę przed słońcem i zanieczyszczeniami.

Poniżej porównanie dwóch najjaśniejszych kolorów 40 Light Ivory, Max Factor Radiant Lift (recenzja tutaj) i 010 Light Porcelain, Rimmel Lasitng Radiance.
Od lewej Max Factor Radiant Lift, 40 Light Ivory  i Rimmel Lasitng Radianc010 Light Porcelain.




Podsumowując podkład jest długotrwale rozświetlający, ale nie jest długotrwały. Może świetnie się sprawdzić na  cerze suchej lub dojrzałej, gdyż rzeczywiście jest lekki, nawilżający, nie podkreśla suchych skórek i nadaje skórze zdrowy blask. Jednak posiadaczki skóry mieszanej muszą z nim uważać, a skóry tłustej powinny go unikać z daleka:). Podkład ma też nieco dziwną kolorystykę, mimo 6 dostępnych kolorów ciężko znaleźć jasny neutralny odcień dla bladolicych, a najjaśniejszy odcień nieco oksyduje na brzoskwiniowo, co nie każdemu będzie odpowiadać. 

Nie wiem czy podkład jest lepszą wersją Wake Me Up, bo nigdy go nie miałam, jeśli miałyście oba dajcie koniecznie znać.