środa, 12 sierpnia 2015

Woda różana - Rose Flower Water, Stara Mydlarnia, ECO Receptura Damascan Rose

Witajcie!


Lato w pełni a nieznośne upały ani myślą się skończyć. Chciałam więc Wam pokazać produkt, który przynosi mi lekką ulgę w tych upałach, a jest to Rose Flower Water (Woda różana) 125 ml, Stara Mydlarnia, ECO Receptura Damascan Rose.


OPIS PRODUKTU:

Woda różna  to kosmetyk, który powstaje w wyniku destylacji płatków róży damasceńskiej bogatej w aktywne olejki aromatyczne wysokiej jakości. Woda różana redukuje zaczerwienienia skóry, działa ściągająco i przeciwzapalnie, regeneruje skórę. Posiada naturalne pH, dlatego przeznaczona jest dla cery wrażliwej i przesuszonej. Zawarty w niej olejek różany skutecznie pobudza produkcję kolagenu, dzięki czemu posiada działanie przeciwzmarszczkowe anti-ageing. Spryskiwanie twarzy wodą różaną (nie narusza makijażu) polecamy zwłaszcza w upalne dni, gdyż woda doskonale odświeża, nawilża i ochładza. 

SKŁAD:

Rosa Damascena Flower Water, Sodium Benzoate, Gluconolactone, Calcium Gluconate.





Rose Flower Water jest to pierwsza woda różana, jaką mam okazję stosować, kupiłam ją już w marcu będąc na Targach Beauty Forum. Woda czekała do lata, ale trochę o niej zapomniałam i dopiero jak zaczęły się te sierpniowe upały przypomniałam sobie o niej i o tym, że ma mieć właściwości chłodzące:)

Jest ona w lekkiej plastikowej buteleczce z atomizerem, który dość dobrze rozpyla produkt (nie są to duże krople jak np. w wodzie termalnej Avene). Można ją rozpylać na makijaż i nic się nie rozmazuje i nie spłynie.

Zapach jest bardzo ładny, delikatny, różany. Lubię zapach róży, ale tylko w lekkim wydaniu i ten właśnie taki jest, nie przesadzony.  

Jeśli chodzi o jej działanie to trzeba pamiętać, że jet to tylko woda a nie krem, więc nie jest one jakieś mocne. Jednak da się odczuć lekkie ukojenie i nawilżenie skóry. Odczuwalne jest również przyjemne odświeżenie i chłodzenie.  Co do jej właściwości przeciw zmarszczkowych to ciężko coś stwierdzić, ale było by fajne gdyby miała i takie działanie :)

Podsumowując:  woda ma krótki skład, jest łatwa w aplikacji, przyjemnie odświeża, chłodzi i nawilża. Używam jej kilka razy dziennie i nie zauważyłam żadnego podrażnienia. Jedyny minus to cena ok 25 zł (ja na targach dałam mniej, nie pamiętam dokładnie, ale nie więcej niż 15 zł), sądzę jednak że jest dość wydajna i taka buteleczka starczy co najmniej na 3 miesiące częstego używania.

Dajcie znać czy miałyście jakąś wodę różaną i jak Wam się sprawdziła. Czy może wolicie jednak wody termalne.

Pozdrawiam:)



czwartek, 6 sierpnia 2015

Ulubieńcy lipca

Witajcie!


Lipiec upłynął mi pod znakiem wakacji dlatego też w tych ulubieńcach pokażę Wam kilka produktów, które wzięłam ze sobą nad morze i świetnie się sprawdziły  i o których wcześniej nie pisałam. Zapraszam:)



1. Kosmetyki do makijażu

Na wakacje postanowiłam nie zabierać zbyt dużo kosmetyków do makijażu, gdyż nie planowałam często się malować. Szminki i podkłady wzięłam te same, które pokazywałam w ulubieńcach czerwca, jeśli zaś chodzi o cienie postawiłam na małe rozmiary, by zmieściły się do kosmetyczki i dlatego wzięłam bardzo fajną dość dobrze napigmentowaną i małą paletkę matowych cieni Bell Mat Eyeshadows No:01 i do tego dwa cienie Sensique Dimond Shine nr 144 i Velvet Touch nr 122.


Kolejnym ulubieńcem jest puder Bourjois Healthy Balance odcień 53 Beige clair. Puder ten kupiłam w tamtym roku, wtedy wydawał mi się za ciemny, do torebki też się nie sprawdził bo nie ma żadnej gąbeczki. Teraz kolor  wydaje mi się idealny (jestem trochę opalona i trochę wspomagam się samoopalaczem) używam go razem z pędzelkiem z Essence. Puder jest bardzo jedwabisty i ładnie się rozprowadza, nie matuje jakoś bardzo mocno ale ładnie wygląda na buzi tak satynowo, zdrowo. Pięknie pachnie, przez co noszenie go jest przyjemne, nie jest również ciężki, do tego opakowanie zawiera lusterko, które bardzo się przydało na wakacjach:)
Kolejnym kosmetykiem jest Pierre Rene Compact Powder no.13 Bronzing Face. Jest to bronzer o przepięknym chłodnym odcieniu i satynowym wykończeniu. Daje na policzku delikatny efekt z lekkim połyskiem pięknie podkreślając przy tym opaleniznę. Odkryłam go już kilka lat temu i jest to już moje drugie opakowanie. Konsystencja kosmetyku jest jedwabista, lekko kremowa, przez co świetnie się rozprowadza na skórze, nie robiąc przy tym plam, dobrze się rozciera, polubiłam go więc nie tylko ze względu na kolor ale i wygodną aplikację. Opakowanie również zawiera lusterko, niestety górna klapka jest z dość delikatnego plastiku i może nie przeżyć upadku (co stało się z poprzednim opakowaniem).








2. Kosmetyki do pielęgnacji





Masło kakaowe Ziaja Spray przyspieszający opalanie od kilku lat gości w mojej kosmetyczce. To niezastąpiony preparat przyspieszający opalanie. Używam go przede wszystkim na nogi, które trudno mi opalić i rzeczywiście działa. Używam go po nałożeniu kremów z filtrem. Preparat jest bardzo rzadkiej konsystencji - taki olejek w sprayu. Jest przeźroczysty, bardzo nawilża skórę i pozostawia na niej przyjemny kakaowy zapach.  
Możemy tylko się nim spryskać i zostawić go na ciele bez rozsmarowywania. Preparat jest bardzo wydajny a cena również nie jest wygórowana( ok 10 zł), polecam go każdemu:)
Kolejny ulubieniec to Garnier Fructis, Goodbye Damage Serum (Serum na rozdwojone końcówki), wystarczy niewielka ilość nałożona na końcówki by poczuć efekt. Zapach ma genialny i jest bardzo przyjemny w dotyku. Kosmetyk świetnie zabezpiecza końcówki, a więc spełnia swoją rolę. Nie przetłuszcza włosów, hamuje ich puszenie, włosy są po nim jedwabiste i miłe w dotyku. W swoim składzie produkt zawiera silikony, ale u mnie silikony latem świetnie się sprawdzają, bo dzięki nim mogę dać sobie radę z moimi puszącymi się włosami.

3. Lakiery do paznokci




Przez cały wyjazd na moich stopach był lakier PABLO COLOR Extra Long Lasting, firmy Royal Cosmetics, który jakiś czas temu zakupiłam w osiedlowym sklepiku w cenie ok. 5 zł. Lakier został umieszczony w szklanej buteleczce, pojemność produktu to 9 ml. Do zakupu zachęcił mnie przede wszystkim piękny neonowy różowy kolor. Lakier ma świetną konsystencję, wygodny pędzelek nic nie spływa, szybko schnie i trzyma się (na dłoniach) do 4 lub 5 dni. Jestem bardzo zadowolona z tego lakieru i chyba kupię sobie jeszcze inne kolorki, a gama kolorystyczna jest na prawdę bardzo szeroka. Prawdopodobnie znajdziecie te lakiery w sklepikach, kioskach i w supermarketach.


4. Ulubieńcy niekosmetyczni






Pierwszym niekosmetycznym ulubieńcem są oczywiście moje wakacje nad morzem, a w szczególności piękna jeszcze niezbyt zaludniona plaża w Mikoszewie, gdzie można zbierać bursztyny:) Polecam osobom szukającym spokoju i rodzinom z dziećmi, ale trochę większymi, bo do plaży trzeba dojść przez las ok 1 km.



Kolejny ulubieniec to  już wspomniany pędzel Kabuki Brush z Essence. Pędzel jest tani i świetnej jakości. Jest miękki, zbity, poręczny, idealny do nakładania pudru. Po kilku miesiącach i wielokrotnym praniu nic się nie zmieniło. Trzyma się świetnie i nic nie wskazuje na to, żeby wkrótce miało się to zmienić. Nie traci włosów. Dobrze rozprowadza produkt. Jego cena  to ok 18 zł, ale można go dorwać na promocjach w Naturze -40% :)  

Na kosmetyki do makijażu świetnie posłużyła mi kosmetyczka z doczepianym lusterkiem, kupiona jakiś czas temu w supermarkecie:)

I na koniec  książkowy ulubieniec. W końcu leżąc na plaży udało mi się coś przeczytać:)  Agatha Christie to jedna z moich ulubionych autorek, dlatego z ciekawością sięgnęłam  po ''Inicjały zbrodni'' Sophie Hannah, która jest kontynuacją przygód słynnego detektywa Herkulesa Poirot. Nie zawiodłam się, ale też nie oczekiwałam od książki, że będzie w tym samym stylu co powieść słynnej pisarki. Muszę przyznać, że czyta się ciekawie i z zainteresowaniem, choć trochę  brakuje klimatu Christie. Jeśli lubicie kryminały to polecam:)

OPIS: 

Londyn, lata dwudzieste ubiegłego wieku. Gdy Hercules Poirot rozkoszuje się atmosferą spokojnej kolacji, nie wie, że jego śledczy talent zostanie wystawiony na próbę. Wszystko za sprawą młodej kobiety, która wyjawia mu, że zostanie zamordowana. Mimo przerażenia błaga detektywa, by nie szukał mordercy. Jej śmierć wyrówna rachunki.
Tego samego wieczoru Poirot dowiaduje się o zamordowaniu trzech gości w modnym londyńskim hotelu. W ustach każdego z nich znaleziono… spinki do mankietów. Czy zbrodnia ma związek z tajemniczą kobietą?

Podczas gdy Poirot usiłuje połączyć kolejne elementy układanki, morderca przygotowuje hotelowy pokój na wizytę czwartej ofiary… 





I to tyle jeśli chodzi o wakacyjno-lipcowych ulubieńców. Dajcie znać czy coś macie z tych produktów, gdzie w tym roku spędzacie lub spędziliście wakacje i jaką książkę do czytania polecacie:) 

Pozdrawiam:)





wtorek, 4 sierpnia 2015

Creamy mattes, czyli nowa seria cieni Color tattoo 24 HR Maybelline

Witajcie,


Wracam po długiej przerwie, jak się pewnie domyślacie byłam na wakacjach i niestety w lipcu zabrakło mi czasu na pisanie. Postaram się w sierpniu trochę nadrobić zaległości. Dziś przychodzę do Was z nowością czyli nowym cieniem z Maybelline  Color Tattoo 24 HR Cremy Mattes odcień  Creme De Nude 93. Od sierpnia cienie z serii Creamy Mattes mają być dostępne w drogeriach, mi udało się znaleźć tylko ten jeden. Miałam nadzieję, że znajdę je w Naturze, bo jest teraz promocja -40%, ale niestety nie było ich, podobnie zresztą jak w Rossmannie, dopiero udało mi się w drogerii Jawa (są podobno w Hebe, ale nie ma u mnie w mieście tej drogerii).




Cień jest bardzo dobrze napigmentowany i bardzo kremowy, co ułatwia aplikację. Kupiłam go z myślą, że świetnie się sprawdzi jako baza pod cienie i sądzę, że się nie zawiodę. Odcień jest jasny, cielisty i pięknie ujednolica powiekę. Cieć po nałożeniu zastyga i długo się utrzymuje. Jak na razie nie zauważyłam by zbierał się w załamaniu powieki, co zdarzało się w starszej wersji przy kolorze 35-On and on Bronze. Myślę, że cień ten świetnie się sprawdzi jako tańszy zamiennik paint pot`ów z MAC, choć przyznam szczerze że ich nie używałam, więc nie mam porównania. Produkt ten mam od niedawna więc nie wiem jak będzie się spisywał za jakiś czas czy nie stwardnieje jak cienie ze starszej wersji, mam nadzieję że nowa formuła jest lepsza. Jak na razie jestem z niego bardzo zadowolona i jak będę inne kolory sądzę, że jeszcze na jakiś się skuszę:)





Dajcie znać co sądzicie i czy macie już może któryś cień z tej nowej serii?  

Pozdrawiam:)




czwartek, 16 lipca 2015

Piękna skóra latem - kosmetyki upiększające skórę

Witajcie!


Lato to taka pora roku, w której bardzo trudno ukryć mankamenty naszej skóry, a bardzo łatwo nabawić się nowych. W lecie skóra jest szczególnie narażona na szkodliwe bodźce. Łatwo ją przesuszyć, spalić słońcem, pokryć nowymi zmarszczkami i przebarwieniami. Tymczasem właśnie latem najbardziej zależy nam na pięknej i zdrowej skórze. Chcąc ją odsłaniać w upalne dni marzymy, żeby była promienna, gładka i oczywiście opalona. 

Pula, Basen, Odpoczynku, Relaks
Źródło: https://pixabay.com/pl

                                                   
Dziś przychodzę do Was z kilkoma produktami, dzięki którym można szybko poprawić wygląd swojej skóry dodając jej koloru i blasku. 




Jeśli nie lubicie się opalać, lub jesteście z  natury bladziochami i trudno Wam się opalić tak jak mi, to polecam opaleniznę z tubki czyli samoopalacze. Ja najbardziej lubię samoopalacze w sprayu lub w piance, w kremie używam jedynie na twarz i szyję. Przetestowałam dużo tego typu produktów, a ostatnio  najbardziej jestem zadowolona z trzech, które mogę polecić.



Pierwszy to samoopalacz w sprayu Sun Ozon marki Rossmann. Ma on wygodną aplikację, szybko się wchłania i przyjemny zapach. Daję  on piękną naturalną opaleniznę, która nie wpada w odcień pomarańczowy. Jest dość delikatny, idealny dla osób z jasną karnacją . Oczywiście aby uzyskać satysfakcjonujący efekt (dla mnie) trzeba  go nałożyć 3-4 razy. Jedyny minus, że jest mało wydajny.
Kolejnym, produktem jest Brązująca pianka do ciała Bielenda Magic Bronze (śniada karnacja), która już w trakcie aplikacji nadaje skórze bardzo delikatnego złotego kolorytu, który zostaje wzmocniony w ciągu 3-5 godzin po zastosowaniu. Pianka ma lekko brązowy kolor co ułatwia aplikację, bo widać gdzie została nałożona. Bardzo łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie zostawia smug i zmywa się równomiernie. Efekt jest naturalny widoczny już po pierwszej aplikacji. Jedyne do czego mogę się doczepić to zapach bo niestety jest dość intensywny, ale gdy nakładam piankę wieczorem i rano biorę prysznic zapach samoopalacza całkowicie znika. 



Do twarzy używam Lirene Samoopalacz w kremie Body Arabica. Jago zapach jest całkiem przyjemny, konsystencja samoopalacza jest odpowiednia, dobrze się rozprowadza, nie pozostawia smug i ładnie delikatnie brązuje. Nie zatyka porów,  a skóra po nim jest miękka i nawilżona.


Kolejnymi produktami dającymi opaleniznę są nowoczesne balsamy BB, CC, kremy koloryzujące i rajstopy w sprayu . Nadają  one natychmiastowy efekt, a wieczorem błyskawicznie zmywa się je pod prysznicem. Zawierają dodatek kryjącego pigmentu, którym można zamaskować drobne siniaki, zaczerwienienia, niewielkie blizny itp. Ja posiadam Lirene Dermoprogram, Last Minute Body BB, fluid-balsam do ciała (ciemna karnacja).Faktycznie jest to taki krem bb do ciała.Nie dość,że jest w stanie zakryć np jakieś przebarwienia na nogach czy drobne siniaki to jeszcze  nadaje skórze pięknego blasku i co najważniejsze bardzo ładnego efektu naturalnej opalenizny. Kolor powstaje na skórze błyskawicznie i faktycznie spłukuje się dopiero po zastosowaniu wody z detergentem takim jak np mydło czy żel pod prysznic. Trzeba uważać podczas aplikacji by dobrze i szybko wsmarować  go w skórę, bo  szybko zastyga i jest potem nie do ruszenia. Jedyny mankament,  to że trochę brudzi ubrania  więc lepiej nie zakładać niczego białego. Zapach ma ładny, ale dość słodki lekko orientalny, który nie każdemu  będzie pasować.


Od góry Last Minute Body BB Lirene, niżej Rajstopy w sprayu Lirene


Rajstopy w sprayu Lirene Dermoprogram (ciemna karnacja) to produkt, który zapewnia natychmiastowy efekt pięknych, naturalnie opalonych nóg. Produkt mimo, że kupiłam do ciemnej karnacji, daje efekt delikatnej opalenizny jaśniejszej od LastMinute Body BB. Lekko tuszuje niedoskonałości, ma ładny delikatny zapach. Również szybko zastyga i może brudzić ubrania. Daje matowe wykończenie.

Od góry Last Minute Body BB Lirene, niżej Rajstopy w sprayu Lirene


Kolejne kosmetyki to produkty nabłyszczające skórę. Pierwszy to olejek Bielenda Goloden Oils Dwufazowy Złoty Eliksir do Ciała. Zawiera on połączenie trzech drogocennych olejków: argan, makadamia, marula. Podkreśla lekko opalony odcień skóry i nadaje jej blasku. Olejek ma przyjemny zapach i szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy, jednak rozświetlenie jest dość mocne bardziej na plaże niż na co dzień.





Drugi to Mgiełka po opalaniu AA SUN z drobinkami złota. Mgiełka nadaje ciału subtelny blask i świeży wygląd. Złote drobinki delikatnie rozświetlają skórę i podkreślają opaleniznę. Naturalne ekstrakty, stymulując wytwarzanie melaniny, pogłębiają koloryt i utrwalają wakacyjną opaleniznę.  Zawiera  olej buriti bogaty w β-karoten doskonale odżywia oraz wygładza skórę, przywracając jej jędrność i elastyczność. Mgiełka ma piękny zapach konwalii szybko się wchłania i daje subtelny efekt rozświetlenia idealny na co dzień.


Tego typu produkty jak samoopalacze, kremy BB itp. nie chronią skóry przed słońcem, dlatego warto pamiętać o dobrym filtrze z UVA i UVB. Ja na twarz używam 50 SPF, a na skórę 30 SPF (na nogi i ręce czasami 15 SPF).

Dajcie znać jakie produkty upiększające skórę polecacie i czy miałyście coś z tych, które pokazałam.


Pozdawiam:)

wtorek, 7 lipca 2015

Ulubieńcy czerwca

Witajcie!


Czerwiec już minął i to tak szybko, że nawet nie wiem kiedy zaczął się lipiec. Dziś przychodzę do Was lekko spóźniona z ulubieńcami czerwca. Podobnie jak miesiąc temu podzieliłam ulubieńców na 4 kategorie:

1. Kosmetyki do makijażu
2. Kosmetyki do pielęgnacji
3. Lakiery do paznokci
4. Ulubieńcy niekosmetyczni

Postaram się Wam pokazać kosmetyki, które w czerwcu używałam najczęściej a o których wcześniej nie wspominałam. Tak więc zaczynamy!

1. Kosmetyki do makijażu


Zacznijmy może od dwóch paletek, którymi w tym miesiącu najczęściej się malowałam jest to Zoeva Smoky  Eyeshadow Palette  i I love Makeup Naked Chocolate. Obie paletki tworzą świetne połączenie, są w neutralnych kolorach bardzo dobrze napigmentowane. Zoeva ma przewagę matów jest ich aż 8 i to z nich najczęściej korzystałam a z Naked Chocolate najczęściej wybierałam cienie połyskujące (mój ulubiony Way, Adorable, Double Dib, Divine). Niedawno dostałam w prezencie słynną już paletkę Zoeva Naturally Yours, dopiero ją testuję, ale muszę przyznać że Naked Chocolate świetnie się sprawdzi jak jej zamiennik i jest o połowę tańsza.


Ulubione podkłady w miesiącu czerwcu to CC cremy: 123 Perfect CC Creem Bourjois, kolor 32 Beige Clair i CC Crem Make-Up Bell HYPOAllergenic, kolor 03 Sunny Beige. Oba podkłady są lekkie, dobrze wtapiają się w skórę i są idealne na lato. 123 Perfect CC Crem jest bardziej leisty ale lepiej kryjący, lekko matujący.  Bell HYPOAllergenic ma kremową konsystencję, ale jest mało kryjący, wyrównuje lekko koloryt skóry i dodaje blasku, trzeba go przypudrować. Będzie dobry dla osób które nie mają problemów z cerą.






Od góry CC Crem Bourjois, niżej CC Crem Bell HYPOAllergenic
Kolejnym ulubionym kosmetykiem jest Piere Rene Precision Ink Eyeliner No 09, ma on ciekawy kolor połyskującego chłodnego brązu. Ma dobra pigmentację i ładnie się trzyma na powiekach, nie kruszy się, jest wodoodporny. Ma on cienki dość sztywny aplikator w formie gąbeczki, którym bardzo łatwo rysuje się kreskę.




I na koniec coś do ust, tym razem postawiłam na lekkie nawilżające pomadki, obie z firmy Catrice. Pierwsza to kredka Pure Shine Colour Lip Balm 030 Don't Think Just Pink, którą mam już od kwietnia, ma ładny delikatny kolor, dobrze nawilża choć nie jest długotrwała. Druga to u mnie nowość zakupiona na początku czerwca i jest to Tinted Lip Glow. Jest to balsam do ust, który wzmacnia ich naturalny kolor i nadaje im subtelny różany odcień, który różni się w zależności od indywidualnego pH skóry ust. Balsam lekko wżera się w usta, przez co daje długotrwały efekt. Intensywność koloru zależy od ilości aplikacji.


 CatriceTinted Lip Glow
 Catrice Pure Shine Colour Lip Balm 030 Don't Think Just Pink


2. Kosmetyki do pielęgnacji

W czerwcu wróciły moje kłopoty z piętami, a ja wróciłam do mojego ulubionego Kremu Maska 2 w 1 Stop Rogowaceniu Lirene.Formuła z 30% zawartością mocznika (UREA) zmiękcza i wygładza skórę stóp, zmniejszając tendencję do odtwarzania się twardego i zrogowaciałego naskórka.  Krem nakładam grubą warstwą na stopy, potem skarpetki i po paru godzinach widać już poprawę. Więc jeśli macie problemy z rogowaceniem i z suchymi piętami to gorąco polecam ten produkt. Do ciała polecam olejek Evree Multioils Bomb. Jest to kompozycja aż 7 olejków roślinnych (makadamia, jojoba,migdałowy, avokado,z wiesiołka, z pestek winogron,ryżowy), dzięki zawartości wielu witamin i składników odżywczych aktywnie wspiera naturalne zdolności skóry do regeneracji, dogłębnie ją odżywia oraz przywraca zdrowy, jednolity kolor. Stosuję go na mokre ciało, zaraz po prysznicu. Wchłania się bardzo szybko nie pozostawiając tłustej warstwy, skóra jest po nim miękka i cudownie pachnąca. Zapach bardzo długo utrzymuje się na ciele, przy czym nie jest jakiś nachalny. 

























3. Lakiery do paznokci


Niestety moje paznokcie w czerwcu mocno ucierpiały, bardzo połamały się przy  domowych porządkach i musiałam je wszystkie obciąć na krótko. dlatego na paznokciach królowały jasne kolory. Są to dwie nowości lakier  Rimmel  z serii Rita Ora, 498  Rain Rain Go Away i z nowej limitowanej  kolekcji Catrice Doll's Collection, C01 Droll like a Doll.



4. Ulubieńcy niekosmetyczni

Czerwiec minął mi tak szybko i intensywnie, że tym razem z ulubieńców niekosmetycznych, również nie pokażę Wam żadnej książki, czy filmu, za to mam kilka gadżetów. Pierwszy jest to torba wzorowana na O-Bag, kupiłam ją w sklepie stacjonarnym i to na wyprzedaży za ok. 70 zł, jest ona włoskiej firmy DULIN.


Kolejnym gadżetem jest szczotka firmy INGRID  Professional hair brush wzorowana na Tangle Teezer w wersji podróżnej. Mam oryginalny TT Salon Elite, a do torebki postanowiłam kupić coś tańszego i też świetnie się sprawdza (cena 18 zł). No i ostatni ulubieniec to pędzelek Blush Brush z Essence, 01 Dear Valentine! z limitowanej letniej kolekcji, jest z miękkiego syntetycznego włosia. Spodobał mi się jego słodki wygląd i serduszko, będzie świetny na wyjazdy bo jest małego rozmiaru.




































I to tyle jeśli chodzi o czerwcowych ulubieńców. Dajcie znać czy coś macie z tych produktów lub czy może coś wpadło Wam w oko;)

Pozdrawiam;)


















środa, 1 lipca 2015

Zakupy z Biedronki, kosmetyczne i nie tylko.

Witajcie!

Dziś chciałam Wam pokazać moje ostatnie zakupy z Biedronki, od poniedziałku 29.06 weszła nowa oferta promocyjna "Moc kosmetyków na lato".  Postanowiłam zobaczyć co ciekawego mają tym razem i oczywiście skusiłam się na kilka rzeczy i to nie tylko kosmetycznych.


Najbardziej byłam ciekawa Balsamu do ust w kulce (5,99zł), który jest  mocno inspirowany EOS egg. Nie miałam Eos więc nie zrobię porównania. Mogę tylko powiedzieć, że jak na razie balsam mnie nie zachwycił ani swoim zapachem, który jest dość sztuczny (wybrałam zapach malinowy) ani składem (3 parabeny i alcohol). Wrzucę go do torebki jako fajny gadżet i tyle.









Postanowiłam też kupić coś z pielęgnacji twarzy i wybrałam Serum do twarzy szyi i dekoltu Delia Kolagen (9,99zł), były też do wyboru wersje: Delia Komórki Macierzyste, Delia Witaminy A+E+F, Delia +3D Hyaluro. Kupiłam też Maskę do twarzy Purederm Snail Dwuetapowy Zabieg Odmładzająco-Regenerujący (5,99zł), była też do wyboru druga wersja Dwuetapowy Zabieg Rozświetlająco-Regenerujący. 



Kupiłam też coś do pielęgnacji włosów, czyli 14-dniową terapię wzmacjnającą  z firmy Marion (6,99zł), zawiera on 5 ampułek po 7 ml każda. Terapia ta według mnie wystarczy maksymalnie na 10 dni jeśli jedną ampułkę podzielimy na dwa razy. 



Kupiłam jeszcze  Kremowy żel pod prysznic Bebeauty 750 ml (7,99 zł) o zapachu lodów pistacjowych (rzeczywiście pięknie pachnie) i maszynkę  do golenia  Gillette Blue 3 (24,99zł) razem z 6 dodatkowymi wkładami, którą zamierzam używać do golenia nóg, zobaczymy jak się sprawdzi;)

























Na koniec zakupów kosmetycznych chwyciłam jeszcze   Pumeks kosmetyczny do dłoni i stóp Pumice SPA (3,99zł), i dla dziecka na wyjazdy Queen Kids nawilżony papier toaletowy dla dzieci (1,99zł).



To tyle jeśli chodzi o kosmetyki, ale chciałbym Wam jeszcze pokazać zakupy z oferty "Festiwal Muzyki", która jest w Biedronce od 25.06. W koszach leży sporo płyt CD w cenie 8,99 zł, warto poszperać, bo można znaleźć coś ciekawego. A oto co ja znalazłam:



Dodam jeszcze, że sprawdziłam dla porównania ile te płyty kosztują na Merlin.pl i ceny są sporo wyższe i tak: Smooth Jazz Cafe 3 - 29,49 zł, Smooth Jazz Cafe 6 - 49,99 zł, Smooth Jazz Cafe 8 - 45,49 zł, a w Biedronce  8,99 zł każda:) Tak więc jeśli lubicie taką muzykę to gorąco polecam, bo składanki są świetne.


Dajcie znać, czy kupiłyście coś na tych promocjach w Biedronce, czy może omijacie z daleka;)

Pozdrawiam:)



sobota, 27 czerwca 2015

Ulubione zapachy na lato

Witajcie!

W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić moje ulubione zapachy na lato - są to propozycje zarówno perfum jak i mgiełek do ciała, które idealnie sprawdzają się właśnie w okresie letnim. Ja z zapachami mam taki problem, że często mi się nudzą i lubię je zmieniać, ale też wracam do  moich ulubionych. Wiadomo, że zapach jest kwestią subiektywną. Często się zdarza, że różne osoby odbierają ten sam zapach inaczej, dlatego postaram się nie opisywać, co mój nos wyczuwa, ale przedstawić jakie nuty zapachowe dany flakonik ma w sobie. Ogólnie gustuję w świeżych, owocowych i kwiatowych nutach. Zapraszam!


Calvin Klein Eternity Summer (2014) (100ml)


Opis:

Woda perfumowana dla kobiet Calvin Klein Eternity Summer (2014) to typowy przedstawiciel świeżych perfum na lato. To ucieleśnienie wyobrażeń o relaksie na słonecznej plaży w towarzystwie orzeźwiającej, morskiej bryzy i aromatu kwiatów. Dopełnieniem całości jest soczysty, intensywny aromat owoców. W kompozycji znalazły się owocowe esencje mandarynki, gruszki, arbuza i liści bambusa, które przyspieszają bicie serca i wywołują uśmiech. Subtelne piżmo w otoczeniu czystych nut kwiatowych sprawi, że lato będzie jeszcze bardziej intensywne i przyjemne. 

Nuty zapachowe:

Nuty głowy: bambus, gruszka, arbuz, mandarynka
Nuty serca: gardenia, grzybień północny, neroli, piwonia
Nuty podstawy: piżmo, drzewo


Jest to zapach kwiatowo-owocowy, świeży, nie męczący, długo utrzymujący się na skórze, obecnie mój ulubiony, do którego chętnie wróciłam po zimowej przerwie. Zapach, który przywodzi na myśl chwile relaksu podczas letniego popołudnia.



Beyonce Heat Rush (50 ml)

Opis: 

Słonecznym sercem zapachu jest kwiatowa kombinacja orchidei tygrysiej, kwiatu mango oraz pomarańczowego hibiskusa. Miodowa ambra, drzewo tekowe oraz piżmo w bazie przywodzą na myśl brazylijskie plaże i zapach ciała skąpanego w słońcu.

Nuty zapachowe:

Nuty głowy: czerwona pomarańcza, czereśnia, marakuja
Nuty serca: orchidea, kwiat mango, hibiskus
Nuty podstawy: piżmo, ambra, drzewo tekowe

Heat Rush to owocowo - kwiatowy zapach. Jest to lekko orzeźwiający a zarazem słodki zapach soczystych owoców i cudownie pachnących kwiatów idealny na lato. Minusem jest to, że nie jest zbyt trwały i dość szybko się go zużywa.


Precious Moments, Oriflame (50 ml)


Opis:

Pięknie oszlifowany flakon uwieńczony korkiem w postaci odpinanego pierścionka skrywa fascynujący zapach wzbogacony diamentowym pyłem. Wyczuwalne, soczyste nuty jabłka i poziomki idealnie współgrają z kwiatowym sercem, a charakteru kompozycji dodają ciepłe akordy drzewne. Przed użyciem należy delikatnie wstrząsnąć flakonem, aby równomiernie wymieszać drobinki, które rozświetlą skórę cudownym blaskiem. 

Nuty zapachowe: 

Nuty głowy: czarna porzeczka, czerwone jabłko, jeżyna, poziomka
Nuty serca: jaśmin, magnolia
Nuty podstawy: piżmo, karmel, akordy drzewne 

Z tego co czytałam to zapach Precious Moments można porównać z zapachem Kenzo - Flower. Nie wiem ile w tym prawdy, ponieważ nigdy nie sprawdzałam jak pachnie Flower. Precious Moments to bardzo świeży, rześki, mile chłodzący i delikatny zapach. Minusem jest słaba trwałość i diamentowy pyłek, który może być fajny na plażę czy imprezę, a na co dzień uciążliwy.


Sensuelle, Avon (50ml)

Opis : 

Woda perfumowana Avon Sensuelle to zmysłowy zapach z kategorii orientalno-kwiatowo-świeżej. Niezwykle kobieca kompozycja łączy w sobie uwodzicielską świeżość bergamotki i słodycz gardenii tahitańskiej. Drewno kaszmirowe dopełnia zapach, nadając mu intrygującego charakteru. Twórcą wody jest Harry Fremont, który stworzył takie zapachy jak: Avon Pur Blanca, Calvin Klein CK One czy Ralph Lauren Romance. Inspiracją do stworzenia zapachu był wyobrażenie o kobiecości w jej zmysłowej odsłonie. 

Nuty zapachowe:

Nuty głowy: bergamotka, mandarynka i kwiat pomarańczy; 
Nuty serca: gardenia tahitańska, lilia wodna i heliotrop; 
Nuty bazy: drzewo kaszmirowe i kwiat wanilii.

Zapach jest delikatny, świeży, nie duszący, kwiatowo - kremowy, kojarzący się z subtelną, elegancką kobietą, Często go używałam wiosną, ale może też się sprawdzić latem.

Halle Berry Reveal (15 ml)


Opis:

Reveal to zmysłowa kwiatowo-drzewna kompozycja, stworzona we współpracy z Richardem Herpin. Otwiera się iskrzącymi, świeżymi nutami owocowymi. Ulubiony kwiat Halle, delikatna mimoza, harmonijnie miesza się z soczystą brzoskwinią, melonem miodowym i czerwoną porzeczką. W eleganckim sercu wyczuwalny jest zmysłowy bukiet kwiatów z plumerii, irysa i płatków neroli. W bazie uwodzicielskie nuty wetiweru, drzewa kaszmirowego i piżmu. 

Nuty zapachowe:

Nuty głowy: brzoskwinia, melon, czerwone jagody, mimoza
Nuty serca: irys, neroli, plumeria
Nuty podstawy: wetyweria, piżmo


Jest to dość uniwersalny zapach, na każdą porę roku delikatny, słodko-drzewny, lekki, nienachalny. Mam go w małej pojemności i często go brałam na wyjazdy.

Kenzo, L'Eau par Kenzo Indigo Pour Femme (10ml)

Opis:

To zmysłowy, cytrusowy zapach związany z wewnętrznym spokojem i głębokim relaksem, który wytwarza i utrzymuje równowagę pomiędzy ciałem i duszą. Zapach L'Eau par Kenzo Indigo jest przeznaczony dla tajemniczych romantycznych kobiet, które nasłuchują swoim uczuciom i nie boją się iść za głosem swojego serca.

Nuty zapachowe:


Nuta głowy: bergamotka, mandarynka
Nuta serca : jaśmin, ylang-ylang
Nuta podstawy: fasola Tonka, bursztyn, śliwka

Ten zapach jest raczej dla wielbicieli nut orientalnych i ambrowych. Bardzo oryginalny, zmysłowy i słodki a jednocześnie dający wrażenie rześkości. Jest bardzo trwały. Nadaje się do używania cały rok, właśnie przez to połączenie rześkości z orientem. Jest idealny na letnie wieczorne wyjścia.



Mgiełki zapachowe: Bath and Body Works i Oriflame Nature Secrets


Mgiełki to coś, co uwielbiam właśnie latem ponieważ są lekkie i orzeźwiające.Kiedy temperatura na zewnątrz staje się trudna do wytrzymania, mgiełki do ciała zapewniają orzeźwienie zawsze, kiedy tego potrzebuję. 


Pure Paradise Bath and Body Works  (236 ml) to mgiełka o kwiatowo owocowym zapachu z dodatkiem zapachu kokosa. Zapach jest soczysty i owocowy ze słodką nutą. Uwielbiam go i kojarzy mi się z wakacjami. Mgiełka jest bardzo wydajna używam jej już od wczesnej wiosny a zużycie jest niewielkie. Zapach jak na mgiełkę jest dość trwały, utrzymuje się na skórze kilka godzin.

Nuty zapachowe:

Nuty głowy: Soczysta Karambola, Soczysta Guava, Zroszona Czarna Porzeczka
Nuty średnie: Słodka Gardenia, Zroszony Kwiat Frangipani, Lilia Wodna
Nuty bazy: Białe Piżmo, Jasne Drewno, Pocałowany Słońcem Kokos



Oriflame Nature Secrets, Body Mist with Energising Mint & Raspberry (150ml), to mgiełka łącząca w sobie zapach słodkiej maliny i orzeźwiającej mięty. Mgiełkę kupiłam zachęcona żelem pod prysznic z tej samej serii. Zapach jest niesamowity, zdecydowanie idealny na lato. Zapach nie utrzymuje się zbyt długo, ale w końcu jest to jedynie mgiełka. Jest dość wydaja jedna butelka starczy na dwa sezony. Minusem jest to, że gdy za dużo się jej użyje zostawiała lepki film na skórze, który może przeszkadzać.




Dajcie znać jakie Wy lubicie latem zapachy i co polecacie.
Pozdrawiam:)